<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kampania Solidarności z Palestyną &#187; &#8220;Płynny Ołów&#8221;</title>
	<atom:link href="http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/tag/operacja-plynny-olow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.kampania-palestyna.pl</link>
	<description>Polsko-Palestyńska inicjatywa pokojowa</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 18:22:21 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Norman G. Finkelstein: Gaza o jedną masakrę za daleko</title>
		<link>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/10/24/norman-g-finkelstein-gaza-o-jedna-masakre-za-daleko/</link>
		<comments>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/10/24/norman-g-finkelstein-gaza-o-jedna-masakre-za-daleko/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 24 Oct 2010 12:56:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>aneta</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA["Płynny Ołów"]]></category>
		<category><![CDATA[apartheid]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kampania-palestyna.pl/?p=1826</guid>
		<description><![CDATA[Norman Finkelstein jest jednym z najbardziej znanych intelektualistów amerykańskich żydowskiego pochodzenia, który, tak jak Noam Chomsky czy Naomi Klein, krytykują politykę państwa Izrael. Za tę krytykę dostał od Izraela 10-letni zakaz wjazdu do tego kraju. Finkelstein, którego rodzice z warszawskiego getta zostali przez hitlerowców wywiezieni do obozów koncentracyjnych w Majdanku i Oświęcimiu, uważa, iż właśnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Norman Finkelstein jest jednym z najbardziej znanych intelektualistów amerykańskich żydowskiego pochodzenia, który, tak jak Noam Chomsky czy Naomi Klein, krytykują politykę państwa Izrael. Za tę krytykę dostał od Izraela 10-letni zakaz wjazdu do tego kraju. Finkelstein, którego rodzice z warszawskiego getta zostali przez hitlerowców wywiezieni do obozów koncentracyjnych w Majdanku i Oświęcimiu, uważa, iż właśnie trauma Holocaustu jest tym, co nie pozwala uczciwemu Żydowi bronić prawa Izraela do bezkarnego łamania praw człowieka i norm międzynarodowych. Przeciwnie. To Żydzi na całym świecie winni uważnie przyglądać się poczynaniom &#8220;państwa żydowskiego&#8221; i głośno piętnować jego zbrodnie &#8211; właśnie w imię ofiar Holocaustu, aby ich pamięć nie była bezczeszczona polityką podwójnych standardów, zgodnie z którą Izraelowi wolno torturować, zabijać i okupować, a innym oczywiście nie.</p>
<p>Finkelstein uważa, że poruszenie w świecie, jakie wywołała inwazja na Gazę, było tak duże, że od tej pory nieprawdopodobnym będzie usprawiedliwianie jakichkolwiek zbrodni izraelskich. Tym razem Izrael naprawdę poszedł za daleko. Zaś wszystkim zwolennikom polityki Izraela, niezależnie od orientacji politycznej i religijnej, wystarczy zadać jedno proste pytanie: &#8220;Czy jesteś za, czy przeciw czystce etnicznej, za czy przeciw dyskryminacyjnym prawom, za czy przeciw wyburzaniu domów, za czy przeciw drogom i koloniom tylko dla Żydów, za czy przeciw torturom, za czy przeciw masakrom?&#8221;</p>
<p><strong>Norman Gary Finkelstein </strong>(ur. 1953) &#8211; amerykański politolog żydowskiego pochodzenia, w latach 2001-2007 profesor De Paul University w Chicago. Znawca i badacz Holocaustu oraz konfliktu izraelsko-palestyńskiego.</p>
<p>Stron 255, cena 28 zł</p>
<p>Książka do nabycia w EMPIK-ach i księgarniach oraz w Instytucie Wydawniczym “Książka i Prasa”<br />
ul. Twarda 60,  00-818 Warszawa, telefon:  624 17 27,<br />
e-mail:   kip@medianet.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/10/24/norman-g-finkelstein-gaza-o-jedna-masakre-za-daleko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pokaz filmu &#8220;Zastrzelić Gazę&#8221; &#8211; 29 czerwca &#8211; Szczecin</title>
		<link>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/06/29/pokaz-filmu-zastrzelic-gaze-29-czerwca-szczecin/</link>
		<comments>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/06/29/pokaz-filmu-zastrzelic-gaze-29-czerwca-szczecin/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Jun 2010 22:19:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>aneta</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Spotkania i akcje]]></category>
		<category><![CDATA["Płynny Ołów"]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa Gazy]]></category>
		<category><![CDATA[Zbrodnie wojenne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kampania-palestyna.pl/?p=1452</guid>
		<description><![CDATA[Polska Kampania Solidarności z Palestyną, Stowarzyszenie OFFicyna oraz Le Monde Diplomatique edycja polska zapraszają na projekcje filmu &#8220;Zastrzelić Gazę&#8221; Alberto Arce i Mohammada Rujailaha.
29 czerwca (wtorek) godz 18:00
Kino Obserwatorium (dawne Pałacowe)
ul Wojska Polskiego 90, Szczecin
wstęp wolny
Po projekcji zapraszamy na dyskusję z udziałem Ewy Jasiewicz &#8211; jednej z bohaterek filmu, naocznego świadka izraelskiego ataku na Strefę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Polska Kampania Solidarności z Palestyną, Stowarzyszenie OFFicyna oraz Le Monde Diplomatique edycja polska zapraszają na projekcje filmu &#8220;Zastrzelić Gazę&#8221; Alberto Arce i Mohammada Rujailaha.</p>
<p><strong>29 czerwca (wtorek) godz 18:00</strong></p>
<p><strong>Kino Obserwatorium (dawne Pałacowe)</strong></p>
<p><strong>ul Wojska Polskiego 90, Szczecin</strong></p>
<p>wstęp wolny</p>
<p>Po projekcji zapraszamy na dyskusję z udziałem Ewy Jasiewicz &#8211; jednej z bohaterek filmu, naocznego świadka izraelskiego ataku na Strefę Gazy, przeprowadzonego na przełomie grudnia i stycznia 2008/09 roku pod kryptonimem &#8220;Operacja Płynny Ołów&#8221; oraz Przemysława Wielgosza &#8211; redaktora naczelnego Le Monde Diplomatique &#8211; edycja polska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/06/29/pokaz-filmu-zastrzelic-gaze-29-czerwca-szczecin/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>RAPORT GOLDSTONE`A</title>
		<link>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/05/05/raport-goldstonea/</link>
		<comments>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/05/05/raport-goldstonea/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 May 2010 07:53:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>aneta</dc:creator>
				<category><![CDATA[Raporty]]></category>
		<category><![CDATA["Płynny Ołów"]]></category>
		<category><![CDATA[Goldstone]]></category>
		<category><![CDATA[Okupacja]]></category>
		<category><![CDATA[Palestyna]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa Gazy]]></category>
		<category><![CDATA[Zbrodnie wojenne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kampania-palestyna.pl/?p=1075</guid>
		<description><![CDATA[3 kwietnia 2009 roku, w niespełna 3 miesiące po zakończeniu izraelskiego ataku na Strefę Gazy, Rada Praw Człowieka ONZ powołała misję celem &#8220;zbadania wszystkich pogwałceń międzynarodowego prawa praw człowieka i międzynarodowego prawa humanitarnego, które mogły zostać popełnione w jakimkolwiek czasie w kontekście operacji militarnych, które były prowadzone w Gazie w okresie od 27 grudnia 2008 [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>3 kwietnia 2009 roku, w niespełna 3 miesiące po zakończeniu izraelskiego ataku na Strefę Gazy, Rada Praw Człowieka ONZ powołała misję celem &#8220;zbadania wszystkich pogwałceń międzynarodowego prawa praw człowieka i międzynarodowego prawa humanitarnego, które mogły zostać popełnione w jakimkolwiek czasie w kontekście operacji militarnych, które były prowadzone w Gazie w okresie od 27 grudnia 2008 roku do 18 stycznia 2009 roku, czy to przed, podczas czy po tym czasie.&#8221; Na czele misji  stanął Richard Goldstone, sędzia południowoafrykański, były prokurator Międzynarodowych Trybunałów Karnych dla byłej Jugosławii i Rwandy. W skład komisji weszli również: Christine Chinkin, profesor prawa międzynarodowego w London School of Economics and Political Science,  Hina Jilani, Rzecznik Sądu Najwyższego Pakistanu oraz płk Desmond Travers, członek Rady Dyrektorów Institute for International Criminal Investigations.</p>
<p>W trakcie ataku wojsk izraelskich przeprowadzonego pod kryptonimem &#8220;Operacja Płynny Ołów&#8221; według różnych szacunków organizacji pozarządowych zginęło od 1387 do 1417 osób,  według danych natomiast władz izraelskich 1166 osób.<br />
15 września 2009 roku misja Goldstone&#8217;a wydała ponad 500 stronicowy raport podsumowujący jej prace . Raport ten został odrzucony przez Kongres Stanów Zjednoczonych stosunkiem głosów 344 do 36.</p>
<p>Ogółem za przyjęciem raportu przez Zgromadzenie Ogólne ONZ opowiedziało się 114 państw,  44 kraje wstrzymały się od głosu, 18 głosowało przeciw – wśród nich Stany Zjednoczone, Czechy, Niemcy, Węgry, Włochy, Hiszpania, Słowacja, Polska oraz Ukraina<br />
<strong><br />
Ogólny opis tez i konkluzji zawartych w raporcie Goldstone`a:</strong></p>
<p>Raport Goldstone`a wyraźnie stwierdza iż izraelska operacja &#8220;Płynny ołów&#8221; przeprowadzona na przełomie grudnia i stycznia ubiegłego roku w Strefie Gazy stanowiła kontinuum  polityki państwa Izrael w stosunku do Strefy Gazy i Terytoriów Okupowanych, opartej na pogwałceniu międzynarodowego prawa humanitarnego, międzynarodowego prawa karnego oraz praw człowieka.</p>
<p>Według obserwatorów misji ONZ atak na Strefę Gazy był wyrazem zastosowania zasady zbiorowej odpowiedzialności przez władze Izraela w stosunku do jej mieszkańców za ich poparcie dla Hamasu w wyborach w 2006 roku. Konkluzje takie obserwatorzy ONZ wysunęli na podstawie rozmów przeprowadzanych z izraelskimi żołnierzami biorącymi czynny udział w operacji &#8220;Płynny ołów&#8221; oraz wysokimi rangą urzędnikami politycznymi i wojskowymi.</p>
<p>W momencie ataku wojsk izraelskich 27 grudnia 2008 roku Strefa Gazy od ponad 3 lat objęta była blokadą ekonomiczną, ograniczającą przepływ ludzi, dóbr, usług i towarów. Blokadą objęte zostały produkty tzw pierwszej potrzeby jak: żywność, środki medyczne, paliwo, książki, materiały szkolne, cement i inne materiały budowlane. Celem blokady było rzekome doprowadzenie do izolacji i osłabienia Hamasu, po jego zwycięstwie wyborczym w 2006 roku. Skutki 3 letniej blokady ekonomicznej zostały spotęgowane poprzez zawieszenie pomocy humanitarnej i międzynarodowej, co pogorszyło i tak już fatalną sytuację mieszkańców terytorium. W wyniku omawianej operacji militarnej doszło do zrujnowania gospodarki regionu, służby zdrowia oraz uzależnienia jej mieszkańców od pomocy donatorów międzynarodowych. Postępująca izolacja obszaru oraz oddzielnie Strefy Gazy od Zachodniego Brzegu Jordanu stanowi celową kontynuację polityki Izraela budowania checkpointów, muru, kolonii osadników żydowskich, rozbiórki domów, zagarniania ziemi – nielegalnych z punktu widzenia prawa międzynarodowego.</p>
<p>Kulminacją polityki nieustannej kontroli nad oddolnym, palestyńskim  procesem demokratycznym, polegającej na więzieniu i przetrzymywaniu wybranych przedstawicieli palestyńskich organizacji politycznych i członków rządu, był zmasowany atak na gmachy państwowe legalnie wybranych władz Strefy Gazy.</p>
<p>Izraelczycy i Palestyńczycy, z którymi spotkali się delegaci misji ONZ  podkreślali, że operacja &#8220;Płynny ołów&#8221; przeprowadzona na przełomie grudnia i stycznia ubiegłego roku różniła się zasadniczo od poprzednich działań zbrojnych stosowanych przez władze Izraela  &#8211; był to jeden z bardziej okrutnych i bezwzględnych ataków militarnych przeprowadzonych na przestrzeni ostatnich kilku lat.</p>
<p>Delegacja ONZ złożyła pierwszą wizytę w Strefie Gazy w czerwcu 2009 roku – 5 miesięcy po zakończeniu działań zbrojnych. Członkowie delegacji przerażeni byli skalą izraelskiego ataku, ilością zbombardowanych domów, fabryk, studni, szkół, szpitali, posterunków policji i budynków instytucji publicznych, a także sytuacją rodzin żyjących wśród gruzów, bez możliwości odbudowy zniszczonych domów ze względu na trwająca blokadę i brak podstawowych środków budowlanych jak cement czy szkło.</p>
<p>Czas rozpoczęcia ataku nie był przypadkowy. O godzinie 11:30  większość dzieci w Strefie Gazy udawała się do szkoły, a ulice wypełnione były tłumem cywilów – atak o tej porze dnia obliczony był na spowodowanie jak największych strat w ludności cywilnej.</p>
<p>Wybrana strategia, przeprowadzenie ataku oraz jego skutki  wskazują, iż celem architektów operacji &#8220;Płynny ołów&#8221; było nie tylko zabicie przywódców i członków Hamasu (stanowiącego legalnie wybrany rząd, pochodzący z demokratycznego nadania) oraz Brygad Al Kassama, ale również zniszczenie budynków i infrastruktury publicznej i społecznej.</p>
<p>Według obserwatorów ONZ ewidentny jest fakt, że niszczenie magazynów żywności,  systemów instalacji sanitarnych, rurociągów, fabryk i domów mieszkalnych jest rezultatem przemyślanej i planowanej polityki izraelskich sił zbrojnych. Celem było nie tylko zniszczenie gospodarcze, ale również świadome pogwałcenie godności ludzkiej na co wskazuje praktyka używania żywych tarcz, bezprawnych zatrzymań i przesłuchań, dewastowania domów, umieszczania nieprzyzwoitych i rasistowskich napisów – graffiti na ścianach budynków, co składa się na całościowy obraz upokarzania mieszkańców Strefy Gazy.</p>
<p>Jednym z opisywanych przez Goldstone`a aktów agresji było zniszczenie przez czołgi i buldożery armii izraelskiej fermy kurzej posiadającej ponad 31 tysięcy kur, dostarczającej ponad 10% jaj na rynek Gazy.</p>
<p>Innym jest zbombardowanie 9 stycznia 2009 roku młynu braci Hamada, zaopatrującego całą Gazę w mąkę (po 9 miesiącach od ataku młyn był nadal nieczynny). Inny przykład niszczenia infrastruktury przemysłowej to permanentne ostrzeliwanie przez siły izraelskie statków i kutrów rybackich, czego skutkiem jest spadek o 2/3 dostaw ryb w porównaniu z rokiem 2007.</p>
<p>Ekspertyzy prawne i analizy wskazują, że wszystkie ataki militarne były szczegółowo zaplanowane na każdym etapie, a rząd Izraela celowo zatwierdził nieproporcjonalny odwet wojskowy w celu zbiorowego ukarania, upokorzenia i sterroryzowania ludności cywilnej Strefy Gazy. Uczestnicy misji ONZ z niepokojem przyjęli oświadczenia i wypowiedzi wysokich rangą oficjeli administracji publicznej i wojskowej Izraela, uzasadniające ataki na ludność cywilną koniecznością osiągnięcia celów politycznych i wojskowych. Według członków misji ONZ takie stwierdzenia podważają normy prawa międzynarodowego, są niezgodne z duchem Karty ONZ i dlatego zasługują na całkowite potępienie ze strony społeczności międzynarodowej. Według delegatów misji ONZ odpowiedzialność za wszystkie naruszenia i pogwałcenia międzynarodowego prawa humanitarnego i praw człowieka ponoszą architekci operacji militarnej &#8220;Płynny ołów&#8221;.</p>
<p><strong>Okupacja, przetrwanie i społeczeństwo obywatelskie</strong></p>
<p>Członkowie delegacji zespołu ONZ za podstawowy czynnik leżący u podłoża łamania prawa międzynarodowego i rezolucji ONZ uznali bezprawne kontynuowanie blokady i okupację Strefy Gazy i Zachodniego Brzegu Jordanu, co według nich nie ma nic wspólnego z taktyką tłumienia oporu przez rząd Izraela. Członkowie misji ONZ stwierdzili również, że warunkiem wstępnym wznowienia procesu pokojowego jest zakończenie okupacji. Autorzy raportu Goldstone`a uważają za niezwykle ważne wszelkie działania i akcje podejmowane przez społeczeństwo obywatelskie oraz palestyńskie organizacje pozarządowe, a także poszczególne osoby: ratowników medycznych, pracowników NGO`sów, lekarzy, kierowców karetek pogotowia, dziennikarzy, aktywistów praw człowieka, którzy z narażeniem życia pomagają cywilom palestyńskim. Delegaci ONZ w swoim raporcie składają hołd wszystkim, którzy przyczynili się do złagodzenia cierpienia ludności palestyńskiej i powstania Raportu Goldstone`a, dokumentującego przebieg i skutki operacji militarnej &#8220;Płynny ołów&#8221;.</p>
<p><strong>Ataki rakietowe i moździerzowe na terytorium Izraela</strong></p>
<p>Misja ONZ stwierdza, że palestyńskie grupy zbrojne od 2001 roku dokonują ataków rakietowych i moździerzowych na terytorium Izraela. Ataki te skutkują traumą psychiczną wśród mieszkańców miast najbardziej narażonych jak Sderot przy granicy ze Strefą Gazy, gdzie jeszcze w 2007 roku na zespół stresu pourazowego cierpiało 28% dorosłych i od 72 do 94% dzieci. W trakcie wojny w Strefie Gazy palestyńskie grupy zbrojne, prowadząc ostrzał południowego Izraela złamały międzynarodowe prawo humanitarne.<br />
<span style="text-decoration: underline;"><strong><br />
Główne tezy orzeczeń prawnych zawartych w raporcie Goldstone`a</strong></span></p>
<p><strong>Czyny popełnione przez Izrael w trakcie operacji militarnej &#8220;Płynny ołów&#8221; między 27 grudnia 2008 roku a 18 stycznia 2009 r</strong></p>
<p><strong>Brak zabezpieczenia ludności cywilnej w momencie rozpoczęcia ataku</strong></p>
<p>W wielu przypadkach Izrael celowo nie zabezpieczył ludności cywilnej przed atakami swoich sił zbrojnych, co stanowi pogwałcenie Protokołu Dodatkowego Konwencji Genewskiej. Takim oczywistym przypadkiem była kanonada białego fosforu i atak na siedzibę UNRWA w Strefie Gazy. Z kolei zamierzony atak na szpital Al Quds z użyciem materiałów wybuchowych, pocisków rozpryskowych i białego fosforu jest pogwałceniem art. 18 i 19 Czwartej Konwencji Genewskiej. Również praktyka wystrzeliwania pocisków w celach &#8220;ostrzeżenia ludności Strefy Gazy&#8221; przed nadchodzącym atakiem jest de facto aktem napaści a nie ostrzeżeniem. Brak ostrzeżenia ludności cywilnej przed atakiem militarnym to pogwałcenie art. 57 Pierwszego Protokołu Dodatkowego do Konwencji Genewskich</p>
<p><strong>Liczne przypadki związane z masakrą ludności cywilnej</strong></p>
<p>Ataki wojsk izraelskich na cywilów oraz infrastrukturę cywilną (domy, szkoły, meczety, szpitale) stanowią pogwałcenie międzynarodowego prawa humanitarnego. We wszystkich zbadanych przypadkach delegacja ONZ stwierdziła celowe i planowe ataki na cywilów, stanowiące pogwałcenie artykułu 51 Drugiej Konwencji Genewskiej oraz 27-go  Czwartej Konwencji Genewskiej, a także artykułów 6 i 7 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Poza tym, władze Izraela pogwałciły art .10 Drugiego Protokołu Dodatkowego odmawiając w sposób dowolny i celowy prawa wjazdu do Strefy Gazy organizacjom humanitarnym i pomocowym w celu niesienia niezbędnej pomocy medycznej. Delegacja ONZ zbadała co najmniej jeden przypadek celowego ataku zbiorowego, w wyniku którego śmierć poniosło 35 palestyńskich cywilów – co stanowi pogwałcenie art. 6  Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych – czyli prawa do życia. Poza tym władze Izraela nie potrafiły zachować zasady proporcjonalności, rozmyślnie atakując w trakcie pierwszych godzin trwania operacji &#8220;Płynny ołów&#8221; komisariaty i posterunki policji, zabijając 99 policjantów w ciągu kilku pierwszych godzin trwania ataku. Według Raportu Goldstone`a – ataki te naruszały zwyczajowe prawo międzynarodowe – a szczególnie art. 6 – Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych  (jak wskazują delegaci misji policjanci nie byli członkami żadnych palestyńskich grup zbrojnych)</p>
<p><strong>Żywe tarcze</strong></p>
<p>Delegacja ONZ udokumentowała liczne przypadki, w których izraelskie siły zbrojne używały  palestyńskich mieszkańców jako żywych tarcz, co jest praktyką zakazaną przez międzynarodowe prawo humanitarne. Stanowi ponadto naruszenie prawa do życia, chronionego wspomnianym już  artykułem 6 ICCPR ( Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych) – a także zakazu okrutnego i nieludzkiego traktowania ustanowionym w artykule 7 tegoż paktu. Torturowanie i przesłuchiwanie pod groźbą kary śmierci stanowi naruszenie art. 31 Czwartej Konwencji Genewskiej.</p>
<p><strong>Areszt</strong></p>
<p>Pobicia, stałe upokarzanie i poniżanie, a także bezterminowe przetrzymywanie w uwłaczających warunkach nielegalnie zatrzymanych palestyńskich cywili stanowi naruszenie art. 27 Czwartej Konwencji Genewskiej, jak również artykułów 7 i 10 ICCPR(Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych), zakazujących bezterminowego przetrzymywania bez procesu oraz tortur. Delegacja zbadała również liczne przypadki celowego upokarzania kobiet palestyńskich, co jest naruszeniem prawa zwyczajowego. Masowe areszty cywilów i ich bezterminowe przetrzymywanie jest stosowaniem kary zbiorowej odpowiedzialności i naruszeniem artykułu 33 Czwartej Konwencji Genewskiej oraz artykułu 50 Przepisów Haskich.<br />
<strong><br />
Niszczenie własności</strong></p>
<p>Delegacja ONZ stwierdziła, że atak na budynek Palestyńskiej Rady Ustawodawczej, oraz główne więzienie w Strefie Gazy stanowiły zamierzone napaści na infrastrukturę cywilną. Izraelskie Siły Zbrojne bezprawnie i samowolnie atakowały i niszczyły magazyny żywności, obiekty przetwórstwa spożywczego (w tym młyny, szklarnie), infrastrukturę wody pitnej, gospodarstwa rolne. Według delegacji ONZ ataki te miały na celu uniemożliwienie zaopatrzenia ludności cywilnej w niezbędne artykuły spożywcze (pogwałcenie art. 54  Pierwszego Protokołu Dodatkowego). Ponadto w raporcie Goldstone`a stwierdzono, że izraelskie siły zbrojne  bezprawnie i samowolnie niszczyły prywatne domy mieszkalne, studnie oraz zbiorniki wodne. Według delegacji ONZ polityka blokady Strefy Gazy realizowana przez władze Izraela, a w szczególności zamknięcia i ograniczenia nakładane na przejściach granicznych w okresie poprzedzającym ataki militarne stanowią pogwałcenie zobowiązania Izraela jako okupanta do zapewnienia podstawowych produktów do przetrwania ludności cywilnej – zawartych w postanowieniach Czwartej Konwencji Genewskiej. Działania te doprowadziły do gwałtownego pogorszenia sytuacji ekonomicznej i społecznej Palestyńczyków w Strefie Gazy. Ponadto stwierdzono, że wbrew informacjom podawanym przez władze Izraela, kraj ten nie dopuścił organizacji pomocowych, przesyłek medycznych i szpitalnych, artykułów spożywczych, odzieży do Strefy Gazy w celu zminimalizowania skutków operacji wojskowych, co jest naruszeniem artykułu 23 Czwartej Konwencji Genewskiej. Oprócz powyższych ogólnych wniosków, delegacja ONZ uważa również, że Izrael naruszył swoje szczególne obowiązki wynikające z Konwencji o Prawach Dziecka oraz Konwencji w sprawie Eliminacji Wszelkich Form Dyskryminacji Kobiet, w tym zasady zapewnienia bezpieczeństwa, swobody przemieszczania się, ochrony życia i zdrowia cywili. Misja stwierdza, że warunki wynikające z umyślnego działania wojsk izraelskich i deklarowanej polityki rządu w odniesieniu do Strefy Gazy przed, podczas i po operacji wojskowej, łącznie wskazują na zamiar wymierzenia kary zbiorowej odpowiedzialności na jej mieszkańcach.<br />
<strong><br />
Działania stosowane przez Izrael w Strefie Gazy trwające od 27 grudnia 2008 do 18 stycznia 2009</strong></p>
<p>Izraelska Operacja militarna &#8220;Płynny ołów&#8221; obejmowała dwa główne etapy:</p>
<p>- etap powietrze &#8211; powietrze<br />
- etap powietrze &#8211; ziemia</p>
<p>trwające od 27 grudnia 2008 do 18 stycznia 2009 roku. Ofensywa izraelska rozpoczęła się tygodniowym atakiem lotniczym, trwającym  od 27 grudnia do 3 stycznia 2009. W okresie od 3 do 18 stycznia 2009 roku lotnictwo nadal odgrywało ważną rolę przy wspieraniu sił lądowych. 3 stycznia zaś rozpoczęła się inwazja lądowa.</p>
<p>Na podstawie szeroko zakrojonych badań terenowych oraz danych organizacji pozarządowych ustalono ogólną liczbę ofiar śmiertelnych w Strefie Gazy. Według różnych danych oscyluje ona między 1387 a 1417. Według władz Strefy Gazy liczba ofiar śmiertelnych wyniosła 1444 osoby, rząd Izraela mówi o 1166 osobach. Po stronie izraelskiej zginęły 4 osoby – 3 cywili i jeden żołnierz.  Ponadto 9 izraelskich żołnierzy zginęło w czasie ataku na terenie Strefy Gazy, 4 z nich poniosło śmierć w wyniku ostrzału własnych jednostek.</p>
<p><strong>Ataki wojsk izraelskich na budynki rządowe i publiczne w Strefie Gazy</strong></p>
<p>Wojska izraelskie 27 grudnia 2008 roku w ciągu pierwszych godzin operacji militarnej zaatakowały sześć obiektów policyjnych. W wyniku ataku śmierć poniosło 99 policjantów i 9 cywili.</p>
<p>Całkowita liczba zabitych policjantów (240 osób) stanowi ponad 1/6 wszystkich palestyńskich ofiar. Delegacja ONZ nie znalazła żadnych dowodów na potwierdzenie izraelskich zarzutów o wykorzystywanie obiektów szpitalnych przez palestyńskie grupy zbrojne, oraz karetek  do transportu żołnierzy lub do innych celów wojskowych. Delegacja ONZ uznała atak z 15 stycznia 2009 roku na siedzibę UNRWA za nieuzasadniony, stanowiący pogwałcenie prawa międzynarodowego. Budynek stanowił schronienie dla ok. 600-700 cywili i mieścił ogromny magazyn paliwa. Mimo pełnej świadomości zagrożenia jakie wywołał atak na siedzibę UNRWA wojsko izraelskie przez następne godziny kontynuowało ostrzał. Niekontrolowane ataki sił izraelskich spowodowały utratę życia i szkody dla ludności cywilnej.</p>
<p><strong>Celowe ataki na ludność cywilną</strong></p>
<p>Delegacja ONZ zbadała 11 wypadków, w których siły izraelskie dokonały bezpośrednich ataków na ludność cywilną ze skutkiem śmiertelnym.</p>
<p><strong>Niszczenie infrastruktury cywilnej</strong></p>
<p>W wyniku celowego zniszczenia oczyszczalni ścieków ponad 200 tys. metrów sześciennych nieoczyszczonych ścieków wydostało się do sąsiadujących gruntów. Atak na oczyszczalnie składającą się z dwóch studni wody, pompowni, generatorów, magazynów paliw, jednostek chlorujących zbiornik, budynków i sprzętu był celowy i przeprowadzony z premedytacją. Raport Goldstone`a stwierdza wyraźnie, iż nie było żadnych wojskowych korzyści, które można by uzyskać, niszcząc studnie i oczyszczalnie ścieków. Nie ma mowy również o tym, aby obiekty te były wykorzystywane przez palestyńskie grupy zbrojne.</p>
<p>W wyniku połączenia wyników badań terenowych ze zdjęciami UNOSAT i zeznaniami żołnierzy izraelskich delegacja ONZ stwierdza, że 19 izraelskich jednostek wojskowych oprócz rozległych zniszczeń budynków mieszkalnych prowadziło regularne kampanie  niszczenia budynków cywilnych w ciągu ostatnich 3 dni poprzedzających zakończenie działań militarnych.</p>
<p>W trakcie omawianej operacji  prowadzono masowe aresztowania mieszkańców Strefy Gazy. We wszystkich przypadkach zbadanych przez delegację ONZ zebrane fakty wskazują, że żaden z  cywilów nie należał do palestyńskich grup zbrojnych i nie stanowił zagrożenia dla żołnierzy izraelskich. Cywile, w tym kobiety i dzieci byli przetrzymywani w  poniżających warunkach, pozbawiani żywności, wody i dostępu do urządzeń sanitarnych.</p>
<p><strong>Wpływ operacji wojskowych oraz blokady ekonomicznej na sytuację humanitarną mieszkańców Strefy Gazy.</strong></p>
<p>W momencie rozpoczęcia operacji &#8220;Płynny ołów&#8221; Strefa Gazy od ponad 3 lat objęta była blokadą ekonomiczną. Restrykcyjne zakazy importu i eksportu doprowadziły do zrujnowania  sektora przemysłowego i produkcji rolnej na tym obszarze. Znacznie wzrósł wskaźnik bezrobocia  oraz procent ludności żyjącej w głębokim ubóstwie. Jeszcze przed rozpoczęciem operacji wojskowych  80% wody dystrybuowanej w Strefie Gazy nie spełniało norm WHO dla wody pitnej. W tej sytuacji zniszczenie przez IDF oczyszczalni ścieków skutkujące ujściem nieoczyszczonych substancji do gruntów i morza stanowi kolejne ogromne zagrożenie dla zdrowia mieszkańców Strefy Gazy.</p>
<p>Według danych UNDP IDF dokonały całkowitego zniszczenia ponad 3354 domów a poważnie uszkodziły ponad 11.112, zniszczyły również ponad 280 szkół i przedszkoli.</p>
<p><strong>Sytuacja kobiet.</strong></p>
<p>Szczególnymi ofiarami operacji militarnej &#8220;Płynny ołów&#8221; i polityki Izraela są kobiety. W obliczu licznych aresztowań i bezprawnych zatrzymań mężczyzn i chłopców, odpowiedzialność kobiet za gospodarstwa domowe i dzieci często zmusza je do ukrywania własnych cierpień, co nie jest uwzględniane w żadnych badaniach i statystykach.</p>
<p>Z faktów do których dotarła delegacja ONZ jasno wynika, że w niektórych przypadkach w pełni uprawnione jest stwierdzenie oskarżające rząd Izraela o popełnienie zbrodni przeciwko ludzkości.<br />
Wydarzenia w Gazie i  na Zachodnim Brzegu Jordanu, są ze sobą ściśle powiązane w ramach jednej polityki.</p>
<p><strong>Nielegalne przetrzymywanie palestyńskich więźniów politycznych w izraelskich więzieniach</strong></p>
<p>Szacuje się, że od początku okupacji, około 700 tys. palestyńskich mężczyzn, kobiet i dzieci zostało zatrzymanych przez Izrael. Według szacunków na dzień 1 czerwca 2009 roku liczba palestyńskich więźniów politycznych osadzonych w izraelskich więzieniach wynosiła 8100 osób, w tym 60 kobiet i 390 dzieci.</p>
<p>Podczas izraelskich operacji wojskowych w Strefie Gazy, liczba dzieci zatrzymanych przez Izrael wzrosła w porównaniu do tego samego okresu w 2008 roku. Wiele dzieci zostało zatrzymanych na ulicy i / lub w trakcie demonstracji na Zachodnim Brzegu podczas operacji w Strefie Gazy. Liczba zatrzymanych dzieci w pierwszych miesiącach po zakończeniu operacji &#8220;Płynny ołów&#8221; nadal wzrastała wraz z licznymi doniesieniami o nadużyciach przez izraelskie siły bezpieczeństwa.</p>
<p><strong>Represje w Izraelu</strong></p>
<p>Delegacja ONZ dotarła do materiałów i raportów, a także świadków opisujących represje wobec dysydentów, refusników i obrońców praw człowieka w Izraelu, a także politykę ograniczania prawa powszechnego dostępu do informacji. Represjom poddane były osoby krytycznie oceniające operacje izraelską w Gazie. Mimo powszechnego społecznego przyzwolenia na atak militarny w Strefie Gazy, w Izraelu organizowano również liczne demonstracje i protesty, w trakcie których aresztowano około 715 osób.</p>
<p>Według delegatów misji operacja &#8220;Płynny ołów&#8221; była<strong> &#8220;celowo nieproporcjonalnym atakiem zmierzającym do ukarania, upokorzenia i sterroryzowania cywilnej populacji, radykalnego zmniejszenia jej lokalnych zdolności gospodarczych do zapewnienia pracy i utrzymania samej siebie, oraz narzucenia jej coraz większego poczucia zależności i bezbronności.&#8221;</strong></p>
<p>Przedstawiając swój raport, misja Goldstone&#8217;a wezwała rząd izraelski i palestyński Hamas do przeprowadzenia rzetelnego śledztwa wyjaśniającego stawiane zarzuty, a do Rady Bezpieczeństwa ONZ zaapelowała by w przypadku braku takich działań po 6 miesiącach skierowała sprawę do ICC (Międzynarodowego Trybunału Karnego). Śledztwa wszczęte i prowadzone przez władze Izraela autorzy raportu uznali za niewystarczające, w związku z tym, że bazują jedynie na zeznaniach izraelskich żołnierzy biorących udział w kampanii militarnej i pozostają utajnione.</p>
<p><span style="text-decoration: underline;">Oprócz raportu ONZ Richarda Goldstone`a swoje niezależne raporty opublikowały takie organizacje jak :</span></p>
<p><strong>- Amnesty International</strong> ( zarzut zabicia setek nieuzbrojonych Palestyńczyków i zniszczenie ponad 3 tysięcy domów w Strefie Gazy, pogwałcenie międzynarodowego prawa wojny, w trakcie operacji &#8220;Płynny ołów&#8221;)</p>
<p><strong>- Human Rights Watch</strong> (zarzut wielokrotnego ostrzelania Palestyńczyków niosących białe flagi i zabójstwo 11 z nich, przeprowadzenie ponad 40 ataków samolotów bezzałogowych i zabójstwo w związku z tym ponad 80 palestyńskich cywili,  pogwałcenie międzynarodowego prawa humanitarnego)</p>
<p><strong>- B`Tselem</strong> (zarzut zabicia 773 cywili, w tym 320 niepełnoletnich i 109 kobiet powyżej 18 roku życia)</p>
<p><strong>- Breaking the Silence</strong> ( relacje żołnierzy uczestniczących w Operacji &#8220;Płynny ołów&#8221;, zarzut bezwzględnego i rozmyślnego użycia siły oraz praktyka używania Palestyńczyków jako &#8220;żywych tarcz&#8221;)</p>
<p>opracowano na podstawie raportu Richarda Goldstone`a <em>&#8220;Human Rights in Palestine and other occupied arab territories. Report of the United Nations Fact Finding Mission on the Gaza Conflict&#8221;.</em></p>
<p><strong>Opracowanie Aneta Jerska</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/05/05/raport-goldstonea/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Strefa Gazy: Coraz więcej noworodków z wadami wrodzonymi</title>
		<link>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/03/05/strefa-gazy-coraz-wiecej-noworodkow-z-wadami-wrodzonymi/</link>
		<comments>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/03/05/strefa-gazy-coraz-wiecej-noworodkow-z-wadami-wrodzonymi/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 05 Mar 2010 09:34:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>aneta</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA["Płynny Ołów"]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa Gazy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kampania-palestyna.pl/?p=947</guid>
		<description><![CDATA[Strona internetowa &#8220;Palestine Telegraph&#8221; pisze o znaczącym wzroście liczby narodzin noworodków z wadami wrodzonymi w Strefie Gazy. Zdaniem &#8220;Palestine Telegraph&#8221; ma to związek z najkrwawszą w historii 22-dniową inwazją izraelskiej armii okupacyjnej na to terytorium w grudniu 2008 r. i styczniu 2009 r., która kosztowała życie ponad 1400 osób, czyli niemal co tysięcznego mieszkańca Strefy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Strona internetowa <a href="http://www.paltelegraph.com/">&#8220;Palestine Telegraph&#8221;</a> pisze o znaczącym wzroście liczby narodzin noworodków z wadami wrodzonymi w Strefie Gazy. Zdaniem &#8220;Palestine Telegraph&#8221; ma to związek z najkrwawszą w historii 22-dniową inwazją izraelskiej armii okupacyjnej na to terytorium w grudniu 2008 r. i styczniu 2009 r., która kosztowała życie ponad 1400 osób, czyli niemal co tysięcznego mieszkańca Strefy Gazy.</p>
<p>Jak czytamy na tej stronie 1 lutego, Choć izraelska &#8220;Operacja Płynny Ołów&#8221; formalnie zakończyła się w styczniu 2009 r., jej skutki wciąż się potęgują i będą odczuwalne przez kolejne dziesięciolecia. Lekarze w Gazie donoszą o alarmującym wzroście ilości wrodzonych wad wśród niemowląt, których matki wystawione były na działanie białego fosforu i innych chemikaliów znajdujących się w użytej przez Izrael broni.</p>
<p>Biały fosfor, którego bezpośrednie działanie przypomina działanie napalmu, wykorzystywany był wielokrotnie podczas inwazji Izraela na Strefę Gazy, mającą obszar znacznie mniejszy niż Warszawa i zamieszkałą przez około 1,5 miliona ludzi.</p>
<p>W lipcu 2009 r. odsetek noworodków z wadami wrodzonymi po porodach odebranych w szpitalu al-Szifa wyniósł 1 proc. wobec 0,7 proc. w lipcu 2008 r.; w sierpniu 2009 r. wyniósł 1,2 proc. wobec 0,7 proc. w sierpniu 2008 r.; we wrześniu 2009 r. wyniósł 1,2 proc. wobec 0,9 proc. we wrześniu 2008 r. Wśród nich o co najmniej kilkadziesiąt procent zwiększyła się liczba noworodków potrzebujących z powodu wad wrodzonych intensywnej opieki neonatalnej. Zwiększyła się też liczba spowodowanych wadami wrodzonymi zgonów. W al-Szifa odbieranych jest około jednej trzeciej wszystkich porodów w Strefie Gazy.</p>
<p>Już w grudniu 2009 r. palestyńskie Stowarzyszenie Na Rzecz Praw Człowieka &#8220;Ad-Damir&#8221; informowało o wzroście liczby noworodków z wadami wrodzonymi, a także zwiększonej liczbie aborcji i wzroście zachorowalności na raka w Strefie Gazy w wyniku wykorzystywania przez izraelską armię okupacyjną materiałów toksycznych i radioaktywnych podczas grudniowo-styczniowej inwazji. &#8220;Palestine Telegraph&#8221; podsumowuje wyniki raportu &#8220;Ad-Damir&#8221; w tej sprawie, stwierdzając o spowodowanej przez inwazję izraelską katastrofie ekologicznej i zdrowotnej.</p>
<p>&#8220;Palestine Telegraph&#8221; właśnie poruszył tę kwestię po raz kolejny, pisząc, że mające rodzić kobiety w Strefie Gazy żyją w bezustannym strachu o to, czy zdołają urodzić zdrowe dzieci. Wzrosła też liczba kobiet uskarżających się na krwawienia w czasie ciąży.</p>
<p>Eman Dżomaa streszcza w nowym artykule w &#8220;Palestine Telegraph&#8221; świadectwo jednej z pielęgniarek z al-Szifa: Ahlam, pielęgniarka z oddziału intensywnej terapii noworodkowej, potwierdza, że wiele noworodków rodzi się z wadami wrodzonymi, a część umiera w ciągu tygodnia. Większość noworodków w tym stanie nie otrzymuje nawet imion, gdyż przewiduje się, że nie przeżyją. I tak na przykład jeden z noworodków z wadami wrodzonymi urodził się z głową dwukrotnie większą niż reszta ciała, jego skóra jest pomarszczona i gęsto owłosiona, zaś jego układ oddechowy z trudem w ogóle działa.</p>
<p>Dr Dżehad Hisajn z tego samego oddziału potwierdza wzrost liczby narodzin noworodków z wadami wrodzonymi po inwazji izraelskiej. Dodaje, że część rodziców spodziewając się ich śmierci całymi miesiącami pozostawia je na oddziale i w ogóle ich nie odwiedza.</p>
<p>tłum. Paweł Michał Bartolik</p>
<p>źródlo: <a href="http://www.lewica.pl">lewica.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/03/05/strefa-gazy-coraz-wiecej-noworodkow-z-wadami-wrodzonymi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zastrzelić Gazę (To Shoot An Elephant) &#8211; Film</title>
		<link>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/03/03/zastrzelic-gaze-to-shoot-an-elephant/</link>
		<comments>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/03/03/zastrzelic-gaze-to-shoot-an-elephant/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Mar 2010 10:08:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>aneta</dc:creator>
				<category><![CDATA[Galeria/Filmy]]></category>
		<category><![CDATA["Płynny Ołów"]]></category>
		<category><![CDATA[Okupacja]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa Gazy]]></category>
		<category><![CDATA[Zbrodnie wojenne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kampania-palestyna.pl/?p=941</guid>
		<description><![CDATA[Zapraszamy do obejrzenia poniżej filmu &#8220;Zastrzelić Gazę&#8221;
Rok produkcji: 2009
Reżyseria: Alberto Arce, Muhammad Rujailah
Wstrząsający dokument Alberto Arce i Mohammmada Rujailaha, który zabiera nas wprost do serca konfliktu izraelsko-palestyńskiego, na kilka dni po wygaśnięciu rozejmu między Izraelem i Hamasem w grudniu 2008 roku.
Skupiając się na codziennym życiu Palestyńczyków pod oblężeniem, Zastrzelić Gazę dekonstruuje kolonialne mity represyjnej polityki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zapraszamy do obejrzenia poniżej filmu &#8220;Zastrzelić Gazę&#8221;</p>
<p>Rok produkcji: 2009<br />
Reżyseria: Alberto Arce, Muhammad Rujailah</p>
<p>Wstrząsający dokument Alberto Arce i Mohammmada Rujailaha, który zabiera nas wprost do serca konfliktu izraelsko-palestyńskiego, na kilka dni po wygaśnięciu rozejmu między Izraelem i Hamasem w grudniu 2008 roku.</p>
<p>Skupiając się na codziennym życiu Palestyńczyków pod oblężeniem, Zastrzelić Gazę dekonstruuje kolonialne mity represyjnej polityki Izraela: twórcy filmu jako jedni z nielicznych cudzoziemców przedostają się do oblężonej Strefy mimo izraelskiej blokady zagranicznych mediów i organizacji humanitarnych. Tym samym ich naoczne świadectwo zdarzeń z operacji Płynny Ołów jawi się jako bezcenne wobec odpowiednio sfabrykowanych informacji, które świat konsumował z musu przez dwadzieścia jeden dni oblężenia.</p>
<p><em>Alberto Arce: zdecydowaliśmy, że dołączymy do ekipy karetek pogotowia, konfrontując się w wyobraźni z tymi dziennikarzami, którzy piszą raporty chroniąc się na tyłach wojsk. Każdy może wybrać stronę, z której zdaje relację.</em><br />
<a href="http://toshootanelephant.com/">http://toshootanelephant.com/</a></p>
<p><object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="500" height="390" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://blip.tv/play/AYHJvgMA" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="500" height="390" src="http://blip.tv/play/AYHJvgMA" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p><a href="http://www.przeklej.pl/plik/toshootanelephant-rmvb-000auk2351ni2j6">Pobierz film</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/03/03/zastrzelic-gaze-to-shoot-an-elephant/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żywe tarcze</title>
		<link>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/13/zywe-tarcze/</link>
		<comments>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/13/zywe-tarcze/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Feb 2010 09:53:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>aneta</dc:creator>
				<category><![CDATA[Galeria/Filmy]]></category>
		<category><![CDATA["Płynny Ołów"]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa Gazy]]></category>
		<category><![CDATA[Zbrodnie wojenne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kampania-palestyna.pl/?p=830</guid>
		<description><![CDATA[Wojska izraelskie w trakcie ubiegłorocznej operacji &#8220;Płynny ołów&#8221; używały cywilów palestyńskich jako żywych tarcz, co zostało udokumentowane w raporcie Goldstone`a przyjętym przez ONZ.
Art.51.7 I Protokołu dodatkowego do Konwencji Genewskich z 8 czerwca 1977 roku
&#8220;Obecność lub ruch ludności cywilnej albo osób cywilnych nie powinny być wykorzystywane do
ochrony przed operacjami wojskowymi pewnych punktów lub pewnych stref, zwłaszcza [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wojska izraelskie w trakcie ubiegłorocznej operacji &#8220;Płynny ołów&#8221; używały cywilów palestyńskich jako żywych tarcz, co zostało udokumentowane w raporcie Goldstone`a przyjętym przez ONZ.</p>
<p>Art.51.7 I Protokołu dodatkowego do Konwencji Genewskich z 8 czerwca 1977 roku</p>
<p><strong><em>&#8220;Obecność lub ruch ludności cywilnej albo osób cywilnych nie powinny być wykorzystywane do<br />
ochrony przed operacjami wojskowymi pewnych punktów lub pewnych stref, zwłaszcza do prób ochrony celów wojskowych przed atakami albo do maskowania, ułatwienia lub utrudnienia operacji wojskowych. Strony konfliktu nie powinny kierować ruchu ludności cywilnej lub osób cywilnych tak, by stanowiło to próbę ochrony celów wojskowych przed atakami lub osłaniania operacji wojskowych.&#8221;</em></strong></p>
<p><strong><em>
<a href='http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/13/zywe-tarcze/1-14-2/' title='1 (14)'><img width="150" height="150" src="http://www.kampania-palestyna.pl/wp-content/uploads/2010/02/1-141-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="1 (14)" /></a>
<a href='http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/13/zywe-tarcze/1-6/' title='1 (6)'><img width="150" height="150" src="http://www.kampania-palestyna.pl/wp-content/uploads/2010/02/1-6-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="1 (6)" /></a>
<a href='http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/13/zywe-tarcze/1-5/' title='1 (5)'><img width="150" height="150" src="http://www.kampania-palestyna.pl/wp-content/uploads/2010/02/1-5-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="1 (5)" /></a>
<a href='http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/13/zywe-tarcze/1-4/' title='1 (4)'><img width="150" height="150" src="http://www.kampania-palestyna.pl/wp-content/uploads/2010/02/1-4-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="" title="1 (4)" /></a>
<br />
</em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/13/zywe-tarcze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;We are all complicit&#8221;: an interview with Ewa Jasiewicz</title>
		<link>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/10/we-are-all-complicit-an-interview-with-ewa-jasiewicz/</link>
		<comments>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/10/we-are-all-complicit-an-interview-with-ewa-jasiewicz/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2010 09:48:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>aneta</dc:creator>
				<category><![CDATA[English]]></category>
		<category><![CDATA["Płynny Ołów"]]></category>
		<category><![CDATA[Palestyna]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa Gazy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kampania-palestyna.pl/?p=779</guid>
		<description><![CDATA[A year ago, Israel launched its invasion of Gaza. Dubbed &#8220;Operation Cast Lead&#8221; by the Israeli military, the invasion started on 27 December 2008 and finished on 18 January 2009. During those 23 days, more than 1,400 Palestinians were killed including more than 320 children. More than 5,000 Palestinians suffered serious injuries.
Originally from England, Ewa [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>A year ago, Israel launched its invasion of Gaza. Dubbed &#8220;Operation Cast Lead&#8221; by the Israeli military, the invasion started on 27 December 2008 and finished on 18 January 2009. During those 23 days, more than 1,400 Palestinians were killed including more than 320 children. More than 5,000 Palestinians suffered serious injuries.</p>
<p>Originally from England, Ewa Jasiewicz was one of a handful of &#8220;internationals&#8221; on the ground. A human rights activist, union organizer and journalist, Jasiewicz has spent years working in occupied Palestine and Iraq with oil workers, refugees, paramedics and community groups. She is a coordinator for the Free Gaza Movement and part of the editorial collective of Le Monde Diplomatqiue Polish Edition. Her book Gaza: Getto Nieujarzmione (Gaza: a Ghetto Unbroken) will be published in Poland by Ksiazka i Prasa in March. A year later, she reflects on those bloody days with The Electronic Intifada contributor Frank Barat.<br />
<strong><br />
Frank Barat: You were in Gaza a year ago during Operation Cast Lead. Why and how did you and other activists go to the Gaza Strip?</strong></p>
<p>Ewa Jasiewicz: Myself and several solidarity activists from Lebanon, Spain, Canada, Australia, Italy, UK, Ireland and Greece managed to get into Gaza aboard the Free Gaza Movement&#8217;s (FGM) Dignity boat. FGM has sailed five successful missions to Gaza from August to December 2008, bringing in human rights workers to build political solidarity activism, to break the isolation of ghettoized communities and directly confront Israel&#8217;s illegal and brutal siege.</p>
<p>FGM&#8217;s missions are political &#8212; we know Palestine is not a charity case, and that the solutions to a 60-year policy of ethnic cleansing, apartheid and militarized ghettoization are not extra bags of flour, medicine, new tents and millions in aid, but political will and direct action. This is currently unforthcoming from governments around the world, so our actions are about directly applying international law from the grassroots up because it isn&#8217;t being respected and is being violated, daily, from the top-down &#8212; the siege of Gaza and occupation of Palestine is international, the states supporting it either with their silence or direct complicity in economically supporting Israel are co-occupiers and collaborators in war crimes against the Palestinian people, along with Israel.</p>
<p><strong>FB: Previously you spent some time in the occupied West Bank during various Israeli operations (more particularly in the Jenin refugee camp). What were the main differences between the two places and what did you expect to see in Gaza? Did you expect the attack?</strong></p>
<p>EJ: I didn&#8217;t expect the attack &#8212; but people in Gaza and the Hamas authority did expect an attack because the ceasefire had expired and Israel was saber-rattling, threatening to eliminate, as always but with greater intensity and focus, resistance leaders &#8212; military and political &#8212; and their supporters. There was an increase in unmanned aerial vehicles flying 24/7. I had experience of smaller operations in the West Bank in Jenin and Nablus following Operation Defensive Shield in 2002. Operation Defensive Shield was massive, hundreds of Palestinians were killed, the heart of Jenin refugee camp was bulldozed and dozens of civilians massacred in the process. By the time I came, all the ruins and trauma were still very fresh but the worst of the destruction and killing had subsided.</p>
<p>The smaller invasions were carried out under curfew, involving hundreds of troops, carrying out house-to-house searches, and mass arrests with every man aged between 15 and 50 rounded up, interrogated and beaten. A typical operation, with groups of children throwing anything they can at tanks and armored personnel carriers (APCs) in the street &#8212; and often getting shot at for doing it. There would be sporadic resistance at night from fighters, but many of the most experienced had been killed at that point. Troops would carry out collective punishment like home demolitions using bulldozers or explosives and civilians would be used as human shields. What was different at that time in the West Bank was that a lot of the Palestinian Authority&#8217;s (PA) infrastructure and military infrastructure of the resistance &#8212; fighters and leaders &#8212; were destroyed during Defensive Shield by F-16 fighter jets. Israel was executing its cyclical strategy of having decimated the leaders of the armed and political resistance of major political factions, moving on to target the social infrastructure &#8212; community leaders, social activists &#8212; and continuing to arrest relatives of the &#8220;wanted&#8221; and trying to bait out and kill the younger, more inexperienced fighters.</p>
<p>Because of the tunnels, fighters in Gaza have had access to more sophisticated and threatening weaponry than their West Bank counterparts, so Israeli aggression has been more intense in Gaza and heavily reliant on aerial bombardment. Since the withdrawal of the colonists and military bases [in 2005], this has increased.</p>
<p>In the West Bank, activists could be much more mobile and confront and dialogue with soldiers. In Gaza 2009 that was impossible. I only once saw soldiers &#8212; a special forces soldier trained his gun and apparently shot at our ambulance. In the West Bank we were often between tanks and APCs and following and observing soldiers close-up. If you got close to soldiers in Gaza they&#8217;d kill you &#8212; that is what everyone kept telling us.</p>
<p><strong>FB: What did you plan to do there? Did your plans changed once the invasion of Gaza started?</strong></p>
<p>EJ: I planned, as had other activists, to work with Palestinian partners &#8212; civil society groups, unions, farmers and fishermen, local campaigns for the right to education and to end the siege. My role was going to be to coordinate and guide visiting delegations coming aboard FGM boats along with [Irish human rights activist] Caoimhe Butterly. Once the invasion started, it became immediately clear that what we needed to do as foreign activists was to fulfill our role of witnessing and reporting, mitigating the risk to those most likely to be attacked &#8212; which during invasions are the medical services.</p>
<p>The Israeli occupation forces killed 16 rescuers in 22 days and injured dozens more. By volunteering with medics we attempted to deter attacks on them by informing the media and our embassies that we would be accompanying all services &#8212; 13 of the medics killed were from the Civil Defense services. We did not differentiate between &#8220;independent&#8221; and &#8220;government&#8221; services; all must be protected under international law. Also, we didn&#8217;t just sit in the ambulances, we physically carried the injured and dead and tried to assist where possible Secondly, we could remain mobile &#8212; ambulances were the only vehicles moving around 24 hours; we needed to be able to document and report on the attacks as fully as possible. Thirdly, in our mobility and proximity to the front line we could witness the effects of the bombardment on civilians in their homes, and take testimonies from families and Palestinian human rights workers inside hospitals.</p>
<p><strong>FB: Could you describe a day in Gaza during the invasion?</strong></p>
<p>EJ: The constant sneer of surveillance drones, repetitive bombing and crashing sounds, some close some further away, muted panic, empty streets, rubble everywhere, ambulance sirens wailing endlessly, screaming relatives coupled with the groans of the bloodied and dust-covered crushed and injured, medics praying and smoking, heart-beating perpetual ratcheted-up adrenaline, a constant readiness for the next strike and yearning for it to all end, endless stream of bodies and blood-soaked stretchers, cyclical dread, pierced with fresh-surges of shock and horror unabsorbed, and a deep fear of the night and whether we would make it through and whether each ambulance run might be the last. None of the fear paralyzed us but nevertheless it was present. But we all early on accepted we could die, and took on the risks because it was worth it, the Palestinian people are worth it. We wanted to save lives and I know I let go of my attachment to mine, inspired and encouraged by the bravery of those around me, and their willingness to make the ultimate sacrifice for the sake of others.</p>
<p><strong>FB: What was the feeling of the population on the ground? How were they surviving and responding?</strong></p>
<p>EJ: Everybody was terrified but defiant. The feeling on the ground was that anything could happen, all the red lines had been crossed. Not just with this operation, we have to remember that Operation Cast Lead was only an intensification and a drastic one at that, of an existing policy of massacre and deliberate targeting of civilians and civilian infrastructure, but in [the northern Gaza refugee camp of] Jabaliya, many of us were expecting another Sabra and Shatila with all witnesses banned from seeing the worst and with media being attacked, and tanks moving in closer and close, we felt that the atrocities already happening signified more could come and on a much wider scale. [Editor's note: Sabra and Shatila were Palestinian refugee camps in Lebanon where a massacre occurred during Israel's 1982 invasion. Israeli forces surrounded the camps and allowed and supported the militia of the Lebanese Phalange Party to conduct the massacre inside the camps.]</p>
<p><strong>FB: What was the most useful thing you think international volunteers were able to achieve and contribute? What did Palestinians in Gaza think of your presence there?</strong></p>
<p>EJ: The community were glad we were there and kept telling us, &#8220;Please report what you see, we cant even believe this is happening to us, let the world know, it&#8217;s your duty to speak out about what you witness.&#8221; And that&#8217;s what we did, through TV and radio interviews, our own written reports, some of us wrote books too: for example, Vittorio Arrigoni (Italy) Gaza, Stay Human, Sharyn Lock (UK) Gaza Beneath the Bombs, myself Gaza: A Ghetto Unbroken. Some of us made films, like Fida Qishta and Jenny Linnel, and documentaries on the phosphoric bombardment of Khoza. Alberto Arce and Mohammad Rujailah produced To Shoot an Elephant.</p>
<p>I think we contributed to the testimony of the Palestinian community that white phosphorous was being used, that civilians were deliberately being targeted, that hospitals, schools, emergency services were being targeted. And that counteracted Israel&#8217;s propaganda. Also, I know for a fact that we lifted the spirits of the medics we worked with; they felt they had a witness with them in case of their death, and a possible small bit of protection against Israeli attack. Everybody needs a witness when they&#8217;re going through hell &#8212; wherever and whatever that hell is &#8212; it&#8217;s a form of solidarity, of verification, that the unbelievable really is happening to you. Also, we were urging people on the outside to step up their protests and direct actions and advocacy for boycott, divestment and sanctions. Getting that narrative out was important too, peoples&#8217; eyes were opened and many people wanted to get involved and deepen their activism.</p>
<p><strong>FB: Could you recount one event that truly shocked you during the invasion?</strong></p>
<p>EJ: There were so, so many. Probably the bombing of a house by an F-16 just a few feet away from four of our ambulances. I was in the passenger seat with my hand on the door, my friend and driver told me just wait, wait a little, and suddenly there was this enormous explosion &#8212; everything went bright fire orange and rubble and debris showered our ambulance. One of our drivers was injured and needed to be carried out on a stretcher. Our exit route was blocked by rubble, a family was screaming and gathering their belongings and getting out, we were stumbling with our casualty and surveillance drones were thundering above, and we feared a repeat strike, more casualties, and losing four ambulances when every single one was vital. We cheated death that night. The Israelis saw us and our lone movement in the streets of Jabaliya, and bombed a house less than 10 feet away from us &#8212; this is a criminal, reckless use of force.</p>
<p>Another was the bombing of the Beit Lahiya Elementary School with white phosphorous. We arrived in our ambulances after evacuating dozens of residents suffering from phosphoric inhalation and after the school had taken a direct hit. I was masked up but the stench and smoke was still penetrating, and when we got there a second round exploded above us, I was frozen to the spot and could see these burning blobs raining down next to me, I had to be screamed at to move and find shelter. The refugees in the school were screaming and crying under a flimsy metal shelter in the school yard. The third floor of the school was on fire. We brought Bilal Ashkar, aged seven &#8212; just this limp boy &#8212; into our ambulance. He&#8217;d been hit by the phosphorous shell and thrown down the stairs of the school by the force of the explosion. He was dead on arrival.</p>
<p><strong>FB: A ceasefire was declared on 18 January 2009. Did things change much after this? What did Gaza feel like and look like after the ceasefire?</strong></p>
<p>EJ: The Israeli occupation forces flew F-16s over people returning to pick up the pieces of their shattered lives in Ezbet Abed Rabo [neighborhood near Jabaliya], drones continued to sneer above us every night. There was this hollow humiliation and undigested horror, and loss, such a profound sense of dislocation and loss &#8212; of lives, of the loved, homes, whole communities, streets, mosques, shops, gone. People literally felt physically lost in their own neighborhoods. It was like another Nakba [the forced expulsion of Palestinians from their homeland in 1948 when Israel was created]. People felt mocked by the international community. &#8220;They&#8217;re laughing at us, the whole world doesn&#8217;t care, they&#8217;re mocking us,&#8221; was what we frequently heard. It felt like a tsunami had hit.<br />
<strong><br />
FB: Many reports coming from UN bodies, aid agencies and human rights organizations came out very quickly in the months following the invasion. Most of them agreed on the fact that war crimes and possible crimes against humanity were committed during the Israeli attack. Did you ever witness actions that for you were crimes of this magnitude?</strong></p>
<p>EJ: Absolutely. The targeting of civilians and civilian areas, the reckless and wanton destruction of property, the disproportionate and indiscriminate use of force, seen with the bombing of the Beit Lahiya School, the Samouni family massacre, the F-16 bombardment of the Hamdan children in Beit Hanoun, the utter disregard for our ambulances, the blocking of access to the injured resulting in hundreds of deaths, the extrajudicial killing of Sayed al-Seyam and Nazar Rayan and scores of their family members. We picked up so many shredded men (and some women too) axed by heavy-duty bombs released by surveillance drones &#8212; these can carry a 150 kg payload and are sophisticated enough to detect the color of a person&#8217;s hair. According to the al-Mezan Center for Human Rights, proportionally, most people killed [during the invasion were] by UAVs followed by F-16s.</p>
<p><strong>FB: A few weeks ago, 16 aid agencies issued a report saying that the international community had &#8220;failed Gaza.&#8221; On the ground things have not changed at all for ordinary Palestinians in Gaza but have gotten worse. Keeping this in mind, what do you think is the role of popular resistance or citizen activism?</strong></p>
<p>EJ: Yes, the international community facilitates and pays for Israel&#8217;s occupation, and pathologizes and de-develops Palestine in the process. Ordinary citizens have a responsibility not to fund or politically support [an] industry which hides a relentless project of ethnic cleansing and colonization of Palestine. [Instead, citizens have a responsibility] to build a critical mass of political pressure by all means available &#8212; through BDS and direct action &#8212; to bring about sanctions against Israel and to enforce international law by targeting the companies that violate it with respect to Palestinian human rights, and to expose Israel in the same way [apartheid in] South Africa was exposed and eventually brought to an end.</p>
<p><strong>FB: What in your opinion is most urgently needed in Gaza? What can people do to help and change the status quo?</strong></p>
<p>EJ: Palestinians in Gaza should answer that, but what many say, is that what Gaza needs is the rest of Palestine. People living in camps in Jordan, Lebanon, Syria and the West Bank want to be reunited with their families and homes. The inalienable and legal right of return for Gaza&#8217;s and all Palestinian refugees needs to be enacted. The Israeli tactic of divide and torture, of chopping up the Palestinian community, is a long-term tactic designed to break down the strongest weapon against ethnic cleansing that Palestinians possess &#8212; memory, community, family. As long as you have a people who remember their homes and lands, and know each other, refer to one another as cousin, uncle, sister and brother, and can ask, &#8220;Which home/family are you from?&#8221; then the struggle can never be alienated or abstracted. Palestinians in Gaza need to have the means to speak and act for themselves and not be spoken for, and to have access to the rest of the world &#8212; twinning relationships and projects between schools, mosques, universities, hospitals, youth groups, initiatives &#8212; these are all means to break the isolation inside and build a more intimate and motivated solidarity movement on the outside. Aid is not the answer. Solidarity is.</p>
<p><strong>FB: A year after the war, people marched in hundreds of cities around the world to &#8220;commemorate&#8221; those horrific events. What do you think of those demonstrations? What type of effect do they have on Palestinians in Gaza? Are they useful at all in your opinion?</strong></p>
<p>EJ: The rallies are a focus point; we do need collective mourning, remembrance and action in our streets. But its also important to target companies violating international law and which are key in perpetuating Israeli apartheid, which we must always remember is not limited to Gaza &#8212; the West Bank is 15 times larger than Gaza and is full of mini Gazas &#8212; Bantustans surrounded by Israel&#8217;s apartheid wall. Companies like Veolia, Alstom, Caterpillar, Elbit Systems, CRT Holdings and Carmel-Agrexco could be charged with aiding and abetting war crimes of ethnic cleansing and illegal colony-building. The boycott, divestment and sanctions call from Palestinian civil society needs to be responded to and supported &#8212; actively, daily. We are all complicit in the reproduction and reinforcement of the occupation &#8212; it is an international occupation, it is an international issue, and international solidarity for Palestinian human rights can create the conditions for a local solution.</p>
<p><strong>FB: Will you ever go back to Gaza?</strong></p>
<p>EJ: I am going back! I only meant to leave for a month, I deeply miss Gaza. It became like a home to me, I miss my friends and &#8220;family&#8221; there. Like so many activists that go to Palestine, what we witness never leaves us. We learn from and are humbled by the people that we work with, and it&#8217;s an honor and a privilege to participate in this struggle.</p>
<p>Frank Barat is a human right activist and coordinator of the Russell Tribunal on Palestine. He lives in the UK.</p>
<p><a href="http://electronicintifada.net/">The Electronic Intifada,</a> 19 January 2010</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/10/we-are-all-complicit-an-interview-with-ewa-jasiewicz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Agresja na Gazę trwa od lat</title>
		<link>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/06/agresja-na-gaze-trwa-od-lat/</link>
		<comments>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/06/agresja-na-gaze-trwa-od-lat/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 06 Feb 2010 19:48:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>aneta</dc:creator>
				<category><![CDATA[Publicystyka]]></category>
		<category><![CDATA["Płynny Ołów"]]></category>
		<category><![CDATA[Palestyna]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa Gazy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kampania-palestyna.pl/?p=545</guid>
		<description><![CDATA[Oglądając i czytając relacje polskich, a także sporej części zachodnich mediów z izraelskich ataków na Strefę Gazy, można poczuć się jak w świecie George’a Orwella. Wojna jest pokojem, bezkarna pacyfikacja starciem równorzędnych przeciwników, atakujący atakowanym, kat prezentuje się jako ofiara. Uzasadnione będą także mniej literackie skojarzenia. Przypomnijmy agresję Izraela na Liban latem roku 2006 i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oglądając i czytając relacje polskich, a także sporej części zachodnich mediów z izraelskich ataków na Strefę Gazy, można poczuć się jak w świecie George’a Orwella. Wojna jest pokojem, bezkarna pacyfikacja starciem równorzędnych przeciwników, atakujący atakowanym, kat prezentuje się jako ofiara. Uzasadnione będą także mniej literackie skojarzenia. Przypomnijmy agresję Izraela na Liban latem roku 2006 i wcześniejsze ataki na Gazę po wyborczym zwycięstwie Hamasu w styczniu 2006 r. Czy to nie Libańczycy byli winni tej pierwszej, bo mieli czelność odpowiedzieć na izraelskie rajdy na swoje terytorium i za którymś razem wciągnąć oddział „rajdowców” w zasadzkę? Czy to nie Palestyńczycy doprowadzili do tego drugiego wybierając w demokratycznych wyborach niewłaściwych – z punktu widzenia interesów Izraela – kandydatów? Obydwa te wydarzenia powszechnie uznano wówczas za zagrożenie dla prawa Izraela do bezpieczeństwa, ale prawie nikt nie pamiętał o czymś takim jak prawo do bezpieczeństwa Libanu i Palestyńczyków. Dziś miarodajni reprezentanci zachodniej opinii publicznej wzywają do opamiętania. Od prezydenta Busha, przez felietonistów Gazety Wyborczej, aż po izraelskich rzeczników pokoju na trupach Palestyńczyków w rodzaju Amosa Oza i Szewaha Weissa zgodny chór wzywa do wstrzymania ognia&#8230; Hamas. Blokada informacyjna nałożona przez Izrael sprzyja manipulacjom, przemilczeniom i wpisywaniu wydarzeń w Gazie w kontekst „nieograniczonej wojny z terroryzmem”, co z kolei powoduje, że zapominamy o jej prawdziwym kontekście, którym pozostaje izraelska okupacja i blokada jednego z najbiedniejszych (80% bezrobocie) i najgęściej zaludnionych obszarów na świecie (ponad 1,5 mln ludzi na 354 km kwadratowych). Dopiero biorąc pod uwagę owe realne uwarunkowania, będziemy mogli zrozumieć dlaczego nawet pozornie krytyczne głosy mediów, mówiące o „niewspółmiernej odpowiedzi Izraela na prowokacje Hamasu”, brzmią fałszywie.<br />
Prawdą jest, że Hamas nie przedłużył rozejmu, ale prawdą jest także, że Izrael nigdy nie zastosował się do jego postanowień. Tel Awiw może się obnosić z tym, że nie zerwał zawieszenia broni, bo nigdy nie wprowadził go w życie. W ciągu minionego półrocza wojskowe oblężenie Strefy Gazy nie zostało przerwane nawet na jeden dzień, a wojska izraelskie wielokrotnie atakowały jej terytorium. Mordercze konsekwencje trwającej od 18 miesięcy blokady z lądu, powietrza i morza ani przez chwilę nie przestały uderzać w Palestyńczyków. W szpitalach Gazy śmiertelne żniwo zbiera niedożywienie, brak podstawowych leków, czystej wody, przerwy w dostawach energii elektrycznej, koniecznej do uruchomienia sprzętu medycznego (o ile on jest i da się go w ogóle uruchomić). Tylko od lata 2007 r. z braku dostępu do lekarstw i możliwości wyjazdu na leczenie do Egiptu i Izraela zmarło Strefie Gazy 270 osób1. Gdy dziś zastanawiamy się nad nieustępliwością i brakiem wyobraźni przywódców Hamasu warto jednak pamięć, że zanim wydali oni rozkaz wystrzelenia pierwszego kassama po 19 grudnia ub.r. Izrael miał już na koncie kilkaset ofiar rzekomego rozejmu, i można domniemywać, że nie było wśród nich bojowników ruchu oporu, bo ci nie przymierają z głodu. Zachodnie media nie chcą pamiętać o tych ofiarach codzienności oblężonego miasta, tak jak nie chcą pamiętać, że katastrofa humanitarna wcale nie grozi Gazie od dziś. Trwała ona już od wielu miesięcy, nie wzbudzając specjalnego zainteresowania zachodnich organizacji pozarządowych. Obecnie wykazują się one prawdziwą perwersją, gdy w obliczu izraelskiej ofensywy ogłaszają chęć niesienia pomocy po równo masakrowanym przez lotnictwo i artylerię Palestyńczykom oraz wystraszonym hukiem kassamów mieszkańcom Sderot i Aszkelonu&#8230;<br />
Czy można na poważnie brać zapewnienia izraelskich oficjeli o obronnym charakterze obecnych działań Cahalu, jeśli bilans ataków prymitywnych i niecelnych kassamów w ciągu minionych 7 lat to 15 ofiar śmiertelnych? W tym czasie działania armii izraelskiej przyniosły Gazie nieporównywalne ofiary i zniszczenia. Po likwidacji kolonialnych osiedli w Gazie, od 2005 r. do końca 2007 r. w atakach izraelskich zginęło 1290 mieszkańców Strefy w tym 222 dzieci2. W 2008 r. było jeszcze gorzej. Trwające obecnie bombardowania poprzedziła m.in. fala ataków, w czasie której izraelska armia zabiła 126 osób. Wtedy bombardowania trwały przez 10 dni – od 27 lutego do 7 marca 2008 r. Obecnie izraelska armia jest bardziej wydajna –  zabija ok. 400 Palestyńczyków tygodniowo. Czy w tej sytuacji nie byłoby zasadne  uznanie, że prawo do obrony przysługuje nie tylko Izraelowi?</p>
<p>Jeżeli Izrael dąży do czegokolwiek, mordując z premedytacją cywilów i zwykłych policjantów kierujących ruchem ulicznym, na pewno nie są to cele wojskowe. Chodzi raczej o jeszcze większe sparaliżowanie codziennego życia w Gazie. O uczynienie go jeszcze bardziej nieznośnym, a w ostateczności o wybicie Palestyńczykom z głów nadziei na jakąkolwiek poprawę ich losu. Nie ma w tym nic nowego, bo prawicowe, niezależnie od nazwy partii, która akurat je sprawuje,  rządy w Tel Awiwie postawiły sobie taki cel co najmniej w dniu wyborczego zwycięstwa Hamasu trzy lata temu i realizowały go konsekwentnie bombardując i najeżdżając Strefę w 2006 r., inspirując wymierzony w legalne władze Autonomii zamach stanu zorganizowany przez ludzi prezydenta Abbasa rok później. Przyjęta wówczas kolonialna i w istocie rasistowska polityka uczenia Palestyńczyków pokory przy pomocy zbiorowego karania za niewłaściwy wybór jakiego dokonali, wiodła wprost do obecnych wydarzeń. I doprawdy nic tu nie mają do rzeczy absurdalne poglądy szefów Hamasu, ani rakiety wystrzeliwane z kontrolowanego przez nich terytorium. Hamas może zaklinać rzeczywistość i odmawiać uznania Izraela, ale nie ma to żadnego praktycznego znaczenia, tymczasem izraelska odmowa uznania praw narodowych Palestyńczyków nie ogranicza się do retoryki – od kilku dziesięcioleci ma wymiar jak najbardziej realny. W tej sytuacji zapewnienia izraelskich ministrów o gotowości do walki z Hamasem do ostatniej kropli krwi należy odczytywać nie tyle jako ponury żart, ile jako zapowiedź jeszcze większego rozlewu krwi niemal bezbronnych Palestyńczyków. Krew ta nie ma wcale zatopić bastionu fundamentalistów, a złamać wolę walki wyzwoleńczej na ostatnim nie spacyfikowanym jeszcze zakątku palestyńskiej ziemi. W czasie inwazji na Gazę latem roku 2006 izraelski dziennikarz Gideon Levy znakomicie uchwycił cele Tel Awiwu zadając pytanie „Co by było gdyby Palestyńczycy nie wystrzeliwali na nas kassamów? Czy Izrael zniósłby blokadę gospodarczą nałożoną na Gazę? Czy uwolniłby więźniów? Czy władze izraelskie spotkałyby się z wybranymi w wyborach przywódcami palestyńskimi i przystąpiliby do rozmów z nimi? Nonsens. Gdyby mieszkańcy Gazy zgodnie z oczekiwaniami Izraela byli grzeczni, sprawa palestyńska znikłaby z pola zainteresowania, zarówno miejscowych, jak i światowych polityków. Gdyby nie to, że mieszkańcy Gazy uciekają się do przemocy, nikt nie zainteresowałby się ich losem.”3 Dziś władze Izraela najwyraźniej uznały, że są  bliżej niż kiedykolwiek osiągnięcia tego celu. A liderzy Zachodu uzurpujący sobie tytuł społeczności międzynarodowej, przyklaskują jego realizacji. I chyba właśnie ich postawa jest kluczem do „determinacji” ekipy premiera Olmerta. Ani bombardowania domów mieszkalnych, szkół, uniwersytetu islamskiego, meczetów, ani przeprowadzony na wodach międzynarodowych atak izraelskiej floty na należący do humanitarnej organizacji Free Gaza  jacht „Dignity” z 5 tonami leków oraz parlamentarzystkami z USA i Cypru na pokładzie nie zachwiały poparciem, jakim Izrael cieszy się ze strony USA i Unii Europejskiej. Sytuacji nie zmieniło nawet to, że wkraczający do Gazy Cahal uznał za terrorystę „każdego, kto ukrywa w domu terrorystę lub broń” co, jak przytomnie zauważył dziennikarz Gazety Wyborczej „oznacza to ni mniej, ni więcej, że większość mieszkańców palestyńskiej enklawy właśnie została zaklasyfikowana jako terroryści”.4 Obojętność społeczności międzynarodowej wobec jawnych zapowiedzi zabijania cywilów jest bardzo czytelnym sygnałem, który zachęca Tel Awiw do coraz brutalniejszych działań.<br />
Bezkarność Izraela popycha jego przywódców ku barbarzyństwu, sprawia, że mogą organizować przedwyborczy spektakl, w którym prężą muskuły licytując się liczbą zabitych Palestyńczyków. Nie można tego nazwać inaczej jak przejawem krańcowej demoralizacji. To bezkarność jest główną przyczyną eskalacji przemocy, to ona pozwala Izraelczykom wierzyć, że mogą osiągnąć pokój za darmo, bez żadnych ustępstw, nie rezygnując z okupacji, nielegalnych kolonii, aneksji ziemi i zasobów naturalnych, masowego łamania praw człowieka, wreszcie z pozycji hegemona panującego nad ujarzmionym ludem za pomocą grupy kolaborantów zarządzających kilkoma odizolowanymi gettami, zwanymi Autonomią. Nie jest to żadna nowość. Jak zauważył izraelski działacz pokojowy Michel Warschawski tak było już w chwili zawierania niesławnych porozumień z Oslo (1993 r.), gdy Icchak Rabin przekonywał „nie bójcie się, nic się nie zmieni”5. Położenie kresu bezkarności to pierwszy krok do uświadomienia liderom izraelskim fundamentalnej prawdy, że pokoju nie należy utożsamiać z pacyfikacją i kapitulacją. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jedynie zgodne działanie USA i UE mogłoby podważyć dobre samopoczucie izraelskich elit, skłonić je do poważnego potraktowania rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i prawa międzynarodowego, powstrzymać trwającą rzeź i skutecznie mediować w przyszłych rokowaniach pokojowych. Niestety, jak przypomina francuski filozof Étienne Balibar „żadna mediacja nie jest możliwa, jeżeli mediatorzy są protektorami najeźdźców”6. Taką zaś rolę odgrywają obydwa mocarstwa w konflikcie bliskowschodnim.<br />
W tej sytuacji trudno podważyć prawo Palestyńczyków do obrony, a jeszcze trudniej nie zauważyć, że dysproporcja sił militarnych przekładać się winna na dysproporcję w posunięciach politycznych, koniecznych na drodze do sprawiedliwego pokoju. To Izrael ma więcej do zrobienia, bo to Izrael jest w tej wojnie okupantem, oblegającym i agresorem. Nie musi jednak robić zbyt wiele, wystarczy gdy zrezygnuje z tych trzech rzeczy: okupacji, blokady i agresji. Dziś piłeczka znów jest po stronie Izraela. Podobnie jak przez ostatnie 42 lata.</p>
<p><strong><br />
Przemysław Wielgosz</strong> &#8211; redaktor naczelny miesięcznika &#8220;Le Monde Diplomatique &#8211; edycja polska&#8221;</p>
<p>1  Ewa Jasiewicz, „Jak Izrael morduje Gazę”, Trybuna Robotnicza, 1 stycznia 2009.<br />
2 Avi Shlaim, „How Israel brought Gaza to the brink of humanitarian catastrophe”, Guardian, 9 stycznia 2009<br />
3  Haaretz, 9 lipca 2006.<br />
4 <a href="http://wyborcza.pl/1,75968,6118177,Wyslanie_czolgow_do_Gazy_to_bylo_ogromne_ryzyko.html">http://wyborcza.pl/1,75968,6118177,Wyslanie_czolgow_do_Gazy_to_bylo_ogromne_ryzyko.html</a><br />
5  Michel Warschawski, Izrael i polityka planowego zniszczenia, Książka i Prasa, Warszawa 2008, s. 106.<br />
6  Étienne Balibar, „Zneutralizować logikę zderzenia cywilizacji”, Le Monde diplomatique edycja polska, wrzesień 2006.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/06/agresja-na-gaze-trwa-od-lat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak działa izraelska propaganda</title>
		<link>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/06/jak-dziala-izraelska-propaganda/</link>
		<comments>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/06/jak-dziala-izraelska-propaganda/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 06 Feb 2010 10:42:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>aneta</dc:creator>
				<category><![CDATA[Publicystyka]]></category>
		<category><![CDATA["Płynny Ołów"]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa Gazy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kampania-palestyna.pl/?p=400</guid>
		<description><![CDATA[Obecna ofensywa w Strefie Gazy pod wieloma względami przypomina wojnę w Libanie z lata 2006 r., jednak już na pierwszy rzut oka widać, że przywódcy izraelscy wyciągnęli z niej pewną naukę. Nie chodzi tu o kwestie strategiczne, bo te skłoniłyby ich raczej do podjęcia wreszcie owych „bolesnych decyzji” – czyli po prostu do podporządkowania się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Obecna ofensywa w Strefie Gazy pod wieloma względami przypomina wojnę w Libanie z lata 2006 r., jednak już na pierwszy rzut oka widać, że przywódcy izraelscy wyciągnęli z niej pewną naukę. Nie chodzi tu o kwestie strategiczne, bo te skłoniłyby ich raczej do podjęcia wreszcie owych „bolesnych decyzji” – czyli po prostu do podporządkowania się prawu międzynarodowemu – które stałyby się podłożem trwałego pokoju z sąsiadami. Nauka ta przejawia się raczej unikaniem popełnionych wcześniej błędów tak w dziedzinie militarnej, jak i medialnej. Rygorystyczne ograniczenia wewnętrzne oraz uniemożliwienie dziennikarzom wstępu do  Strefy Gazy pozwalają oszczędzić widzom programów informacyjnych obrazków umęczonej Gazy. Na tę blokadę informacyjną nakłada się dodatkowo intensywna i wielokierunkowa propaganda prowadzona zagranicą.</p>
<p>„Nowa Dyrekcja do Spraw Informacji, która została utworzona z zadaniem wywierania wpływu na media, odnosi znaczące sukcesy” – donosi brytyjski tygodnik <em>The Observer</em>, „Kiedy rozpoczął się atak (…), całe zastępy dyplomatów, blogerów i wszelkich innych sympatyków Izraela zaczęły zasypywać nas starannie wyselekcjonowanymi informacjami.<a href="#_edn1">[1]</a> Były ambasador Izraela przy ONZ, Dan Gillerman, będący motorem napędowym tej machiny, przyznaje: „Nigdy wcześniej nie widziałem tak zgodnej i skutecznej współpracy między ministerstwem spraw zagranicznych, ministerstwem obrony, gabinetem premiera, policją oraz armią”.</p>
<p><strong>W obronie własnej</strong>. To hasło-klucz. Żadne państwo, jak powtarzają wierni stronnicy Izraela, nie mogłoby przyglądać się biernie, jak jego obywateli terroryzują obce rakiety. Bez wątpienia każdy rząd w podobnej sytuacji musiałby zareagować. Pytanie tylko jak… Czy wywołując wojnę, która przyniesie jeszcze więcej cierpienia, czy może podejmując negocjacje, które położyłyby kres walkom? Od 60. lat Tel Awiw rozpoczyna kolejne wojny, przekonując, że nie ma wyboru – po hebrajsku <em>ejn brejra</em>. To oczywiste mijanie się z prawdą: już w 1988 r. Palestyńczycy uznali swojego sąsiada i okupanta, a w 2002 r. państwa arabskie uczyniły gest w kierunku Izraela, proponując mu całkowitą normalizację stosunków w zamian za wycofanie się z terytoriów okupowanych. Poza tym, jeśli Izraelczycy mają święte prawo się bronić, to dlaczego nie mają tego prawa Palestyńczycy?</p>
<p><strong>Zerwanie rozejmu</strong>. Izraelscy rzecznicy prasowi i dyplomaci powtarzają nieustannie, że to Hamas zerwał zawieszenie broni, zapominając, że przygotowania do operacji „Płynny ołów” rozpoczęto – za zgodą Ehuda Baraka – już przed 6 miesiącami. Nikt nie może zanegować faktu, że pod koniec października islamscy bojownicy wstrzymali wystrzeliwanie rakiet – przyznało to nawet Ministerstwo Spraw Zagranicznych na swojej stronie internetowej. Ostrzał rozpoczął się jednak ponownie w listopadzie. Nie stało się tak bez przyczyny – o czym rzadko się na ogół wspomina: 4 listopada 2008 r. armia izraelska przeprowadziła operacje, w wyniku której zginęło 6 bojowników Hamasu. Ten odpowiedział ogniem… Inny rzadko przywoływany szczegół: ze wstrzymaniem ognia powinno iść w parze zniesienie blokady Strefy Gazy i otwarcie granic, na co Izrael nigdy się nie zgodził. Więcej nawet, w ostatnich miesiącach embargo zostało jeszcze zaostrzone do tego stopnia, że w przeddzień ofensywy 4/5 ludności Gazy uzależnione było od dostarczanej przez ONZ pomocy żywnościowej. Gdy rozpoczęła się izraelska ofensywa zabrakło nawet wody, paliwa, elektryczności i podstawowych produktów żywnościowych.</p>
<p><strong>Blokada</strong>. Rozważając tę kwestię powinniśmy właściwie cofnąć się do stycznia 2006 r. Wtedy właśnie wybory parlamentarne, przeprowadzone zgodnie z zaleceniem „Wielkiej Czwórki” i kontrolowane przez ponad 900 obserwatorów, przyniosły zwycięstwo Hamasowi. Można by oczekiwać, że Tel Awiw zaakceptuje wyniki wyborów i  uzna nowego palestyńskiego premiera za partnera do rozmów. Jednak izraelskie władze nie tylko zbojkotowały nowy rząd, lecz także nakłoniły (przypominając fakt, że Hamas odmawia uznania Izraela) Stany Zjednoczone i Unię Europejską, by te uczyniły to samo. Blokada nie została zniesiona nawet wtedy, gdy rząd jedności narodowej utworzony w marcu 2007 r. przez Hamas i Fatah ogłosił program utworzenia państwa palestyńskiego na terytoriach zajętych przez Izrael w 1967 r. Również później islamski ruch wielokrotnie potwierdzał takie stanowisko.<a href="#_edn2">[2]</a></p>
<p><strong>Dysproporcje</strong>. Na stronie internetowej izraelskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ben Dror Yemini pisze: „Niektórzy z oszczerców Izraela posuwają się od oskarżania nas, że za jednego Izraelczyka śmierć ponosi stu Palestyńczyków. Mówi się, że połowa prawdy jest gorsza niż całe kłamstwo. Ale ten zarzut nie jest nawet półprawdą, to zwykłe oszustwo. Wielomiesięczny, a nawet wieloletni ostrzał rakietowy wymierzony w ludność cywilną nie da się sprowadzić do prostego rachunku strat.” Jeśli już brak mu najbardziej elementarnego współczucia, to ten izraelski André Glucksmann<a href="#_edn3">[3]</a> mógłby przynajmniej uznać wymowę liczb: w ciągu 3 lat od wycofania Izraela ze Strefy Gazy do chwili rozpoczęcia obecnej ofensywy kassamy zabiły jedenastu Izraelczyków, podczas gdy działania wojska izraelskiego przyniosły śmierć 1700 Palestyńczyków. Do czego należy doliczyć jeszcze 1200 osób zabitych podczas operacji „Płynny ołów”. Jak pisze izraelski historyk Avi Shlaim „biblijne zalecenie <em>oko za oko</em> jest wystarczająco surowe. Ale rozszalałej ofensywie izraelskiej przeciwko Gazie wydaje się przyświecać inne hasło: oko za rzęsę”<a href="#_edn4">[4]</a>. Bernard-Henri Lévy spieszy nas uspokoić: Gaza nie została wcale „zrównana z ziemią”, jest po prostu trochę „ogłuszona”.<a href="#_edn5">[5]</a></p>
<p><strong>Równowaga</strong>. Większość francuskich kanałów telewizyjnych w trosce o zachowanie równowagi w relacjonowaniu konfliktu, a może także w obawie, by nie narazić się kręgom prezydenckim, przeplatała relacje o izraelskich cywilach ze Sderot, szukających ucieczki w schronach, obrazkami palestyńskiej ludności cywilnej pod ostrzałem F 16 i czołgów. To prawda, uderzanie w ludność cywilną to jedna z charakterystycznych cech terroryzmu, to także pogwałcenie zasad ustalonych w Konwencjach Genewskich. Jednak czy do kilku domów zniszczonych rakietami domowej produkcji można przykładać tę samą miarę jak do zniszczonych szkół, zbombardowanych szpitali i magazynów z żywnością zrównanych z ziemią przez najnowocześniejsze bomby i pociski?</p>
<p><strong>Ludność cywilna</strong>. Świadoma, jakie emocje wywołuje ten horror, rzeczniczka prasowa Ambasady Izraela we Francji Nina Ben Ami przekonuje: „Hamas obiera cywilów za cel, my robimy wszystko, by ich oszczędzić”<a href="#_edn6">[6]</a>. Argument ten musi wydać się absurdalny. Strefa Gazy stanowi najgęściej zaludniony skrawek ziemi: na 370 km<sup>2</sup> mieszka tu 1,5 miliona ludzi. Jedynie ktoś, kto nigdy tam nie był może wyobrażać sobie, że bojownicy ukrywają się gdzieś indziej niż pośród ludności cywilnej. Przekonywanie że bomby rozróżniają dobrych i złych musi wydać się niesmacznym żartem: 2/3 ofiar izraelskiej ofensywy nie były bojownikami, 1/3 to dzieci poniżej 18 roku życia. Nie stało się tak przez przypadek, niemalże na naszych oczach myśliwce i czołgi ostrzeliwały miejsca publiczne i domy. Okolicznością łagodzącą – przynajmniej zdaniem pani Ben Ami – ma być fakt, że „rozrzucaliśmy ulotki ostrzegające przed ostrzałem i wzywające mieszkańców do ucieczki”. Ucieczka? Ale dokąd? Przecież ani lądem, ani drogą morską nikt nie może wymknąć się ze Strefy Gazy.</p>
<p>Zresztą gdyby Izraelowi rzeczywiście zależało na ochronie zamkniętej niczym w pułapce ludności cywilnej, nie utrudniałby Czerwonemu Krzyżowi dostępu na teren walk. Jak donosi Antoine Grand, kierownik biura MKCK w Gazie, „mamy olbrzymie trudności z uzyskaniem zgody Izraela na interwencję po przeprowadzonych przezeń bombardowaniach. Trwa to najczęściej od 6 do 12 godzin, co dodatkowo pogarsza i tak katastrofalną sytuację humanitarną”.<a href="#_edn7">[7]</a> Więcej, czy armia, która przestrzega prawa wojennego nie zawahałaby się przed użyciem bomb fosforowych?<a href="#_edn8">[8]</a> Ta wojna – pisze historyk Zeev Sternhell – jest „najkrwawszą i najbardziej brutalną wojną w naszej historii”.<a href="#_edn9">[9]</a></p>
<p><strong>Nienawiść</strong>. Izraelska Minister Spraw Zagranicznych Cipi Liwni co rusz cynicznie oburza się z powodu wzrostu „nienawiści wobec Izraela”. Kto ją jednak zasiał? Czy można się dziwić, że widok zmasakrowanych ciał kobiet, dzieci i starców wywołuje gniew wobec izraelskich przywódców, a także – w sytuacji gdy społeczeństwo masowo popiera tę operację – wobec wszystkich Izraelczyków? Odrzucając jednak podobne uogólnienia opierające się na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej, której nie stosowano nawet wobec Niemców, jak można nie odczuwać wstrętu wobec tych, którzy spowodowali całą tę sytuację? Najstarszy z izraelskich pacyfistów Uri Avnery zapowiada: „od dziś społeczności międzynarodowej wryje się głęboko w pamięć obraz Izraela jako krwiożerczej bestii, w każdej chwili gotowej do popełniania zbrodni wojennych i niezdolnej do przestrzegania jakichkolwiek zasad. W ostatecznym rozrachunku wojna ta jest zbrodnią przeciwko samym Izraelczykom i samemu Państwu Izrael”.<a href="#_edn10">[10]</a></p>
<p><strong>Wspólnotowość</strong>. Emocje, jakie wywołuje ten horror uderzają nie tylko w Izraelczyków, lecz również w Żydów. Oczywiście nic nie usprawiedliwia podobnej postawy. Francuzi wyznający judaizm i zachowujący żydowskie tradycje nie ponoszą większej odpowiedzialności za popełniane przez Cahal zbrodnie, niż Francuzi o muzułmańskich korzeniach czy wyznawcy islamu – za ataki dokonywane przez al-Kaidę. Zresztą nikogo nie da się sprowadzić do jednego tylko wymiaru jego kulturowej czy wyznaniowej tożsamości. Byłoby jednak lepiej, gdyby sami przywódcy „wspólnotowi” nie utwierdzali nas w postrzeganiu innych przez pryzmat ich przynależności wspólnotowej. W wypowiedzi przewodniczącego Rady Reprezentacyjnej Instytucji Żydowskich we Francji Richarda Prasquiera kryje się zadziwiająca sprzeczność. Wzywa on, by „nie przenosić konfliktu na francuski grunt”, deklarując jednocześnie „bezwarunkową solidarność”<a href="#_edn11">[11]</a> z Izraelem i twierdząc, że 95 % społeczności żydowskiej we Francji zgadza się z polityką Izraela i popiera działania podejmowane przez jego armię”.<a href="#_edn12">[12]</a></p>
<p><strong>Antysemityzm</strong>. Wydarzenia w Gazie posłużyły za pretekst dla co najmniej kilku antysemickich incydentów. O ile ataki na synagogi czy też osoby uznane za Żydów rzeczywiście miały miejsce, o tyle przytaczana lista incydentów obejmowała również obelgi czy graffiti, które – choć również nie do zaakceptowania – były wydarzeniami znacznie mniejszego kalibru. Doświadczenia z okresu drugiej intifady powinny nauczyć media większej ostrożności: nasileniu antyżydowskich aktów przemocy w latach 2001, 2002, 2003, przypisywanych błędnie młodym ludziom wywodzącym się ze środowisk imigranckich<a href="#_edn13">[13]</a> towarzyszyła fala incydentów antyarabskich i antyislamskich; oba zjawiska ustąpiły następnie w wyniku środków podjętych przez władze oraz dzięki antyrasistowskiej mobilizacji. Wbrew temu, o czym niektórzy próbowali nas przekonać, manifestacje solidarności wpisujących się w dążenie do sprawiedliwego pokoju nie tylko nie pobudzają rasowej nienawiści, lecz również pozwalają dać ujście emocjom, które mogłyby popchnąć niektórych do nieodpowiedzialnych czynów.</p>
<p><strong>Pokój</strong>. To właśnie w imię pokoju Izrael zdecydował się podjąć działania – zadanie bolesnego ciosu Hamasowi miało ułatwić zawarcie pokoju z „umiarkowanymi”. Taka argumentacja musi się jednak wydać mało przekonująca. Nawet jeśli operacja „Płynny ołów” osłabi ruch islamski militarnie, to wzmocni jego wpływy polityczne w Palestynie oraz w całym regionie. Podobnie jak było w 2006 r. w przypadku Hezbollahu, tak i teraz opór stawiany Izraelowi przez Hamas wyniesie go niewątpliwie do rangi bohatera świata arabsko-muzułmańskiego. Z drugiej strony, gdyby Ehud Olmert i jego ministrowie, tacy jak Cipi Liwni i Ehud Barak, rzeczywiście chcieli negocjacji z władzami Autonomii Palestyńskiej, czy nie powinni zacząć od wypełnienia zobowiązań złożonych w listopadzie 2007 r. w Annapolis? A przecież ani nie zlikwidowano punktów kontrolnych, ani nie wstrzymano rozwoju osadnictwa, ani też nie zaprzestano selektywnych zabójstw.</p>
<p>Wydaje się że rzeczywiste cele izraelskich strategów były inne: umocnienie Hamasu i zdyskredytowanie władz palestyńskich. I jedno i drugie po raz kolejny oddala – jeśli nie uniemożliwia – perspektywę utworzenia palestyńskiego państwa.</p>
<p><strong> Dominique Vidal</strong></p>
<hr size="1" /><a href="#_ednref1">[1]</a> The Observer, <em>Londyn</em>, 4 stycznia.</p>
<p><a href="#_ednref2">[2]</a> Patrz wywiad udzielony przez Chalida Meszala pod koniec grudnia, <a href="http://blog.mondediplo.net/2008-12-22-Khaled-Mechaal-Nous-voulons-un-Etat-dans-les">http://blog.mondediplo.net/2008-12-22-Khaled-Mechaal-Nous-voulons-un-Etat-dans-les</a></p>
<p><a href="#_ednref3">[3]</a> Patrz : « Gaza, une riposte excessive? », <em>Le Monde</em>, 6 stycznia.</p>
<p><a href="#_ednref4">[4]</a> Por. Avi Shlaim, How Israel Brought Gaza to the brink of humanitarian catastrophe, <em>The Guardian</em>, 7 stycznia.</p>
<p><a href="#_ednref5">[5]</a> <em>Journal du dimanche</em>, 18 stycznia. Z doniesień BBC wynika, że 4 tys. budynków uległo zniszczeniu, a 20 tys. – poważnemu uszkodzeniu.</p>
<p><a href="#_ednref6">[6]</a> Słowa wypowiedziane podczas debaty na kanale France O, 12 stycznia, 22.30.</p>
<p><a href="#_ednref7">[7]</a> <em>Liberation</em>, 6 stycznia.</p>
<p><a href="#_ednref8">[8]</a> Por. <em>The Times</em>, 8 stycznia. Zdaniem specjalistów biały fosfor jest substancją toksyczną mogącą wywołać poważne poparzenia skóry oraz uszkodzić wątrobę, serce i nerki. O ile jego użycie nie jest zakazane żadną konwencją międzynarodową, o tyle protokół III Konwencji z 1980 r. zabrania używania fosforu przeciwko ludności cywilnej oraz przeciwko siłom wojskowym, które rozmieszczone są wśród ludności cywilnej.</p>
<p><a href="#_ednref9">[9]</a> <em>Haaretz</em>, 18 stycznia.</p>
<p><a href="#_ednref10">[10]</a> <a href="http://zope.gush-shalom.org/home/en/channels/avnery/1231625457/">http://zope.gush-shalom.org/home/en/channels/avnery/1231625457/</a></p>
<p><a href="#_ednref11">[11]</a> Wypowiedź dla programu „Parlons net” we radiu France Info 16 stycznia.</p>
<p><a href="#_ednref12">[12]</a> <em>Le Figaro</em>, 5 stycznia. Następnie podał cyfrę 95%, mówiąc na falach France Info o „ogromnej większości francuskich Żydów”.</p>
<p><a href="#_ednref13">[13]</a> Zgodnie z ostatnimi opublikowanymi przez Narodową Komisję Doradczą ds. Praw Człowieka 2/3 aktów przemocy antyżydowskiej we Francji popełniane były przez osoby nie mające północno-afrykańskich, ani afrykańskich korzeni.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/06/jak-dziala-izraelska-propaganda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Z prochów Gazy</title>
		<link>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/06/z-prochow-gazy/</link>
		<comments>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/06/z-prochow-gazy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 06 Feb 2010 12:25:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>aneta</dc:creator>
				<category><![CDATA[Publicystyka]]></category>
		<category><![CDATA["Płynny Ołów"]]></category>
		<category><![CDATA[Strefa Gazy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kampania-palestyna.pl/?p=449</guid>
		<description><![CDATA[ 
 
Plany ataku na Gazę opracowywano przez 6 miesięcy, przeprowadzono go z zegarmistrzowską precyzją, zaś jego celem pozostaje ułatwienie zwycięstwa w nadchodzących wyborach partiom rządzącym. W cynicznej przepychance między prawicą a skrajną prawicą z trupów Palestyńczyków wyrabia się kiełbasę wyborczą. Choć Waszyngton i jego sojusznicy z Unii Europejskiej byli doskonale świadomi nadchodzącego ataku na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Plany ataku na Gazę opracowywano przez 6 miesięcy, przeprowadzono go z zegarmistrzowską precyzją, zaś jego celem pozostaje ułatwienie zwycięstwa w nadchodzących wyborach partiom rządzącym. W cynicznej przepychance między prawicą a skrajną prawicą z trupów Palestyńczyków wyrabia się kiełbasę wyborczą. Choć Waszyngton i jego sojusznicy z Unii Europejskiej byli doskonale świadomi nadchodzącego ataku na Gazę, przyjęli postawę biernego oczekiwania – tak jak w 2006 r. w przypadku Libanu.</p>
<p>Rozlew krwi w Gazie sprawia, że obie strony stają wobec rozległych problemów o charakterze strategicznym, związanych z najnowszą historią. Po pierwsze, trzeba przyjąć do wiadomości, że Autonomia Palestyńska to fikcja. Dla Palestyńczyków porozumienia z Oslo okazały się nieszczęściem, równając się utworzeniu oderwanych od siebie, marniejących gett, bezustannie nadzorowanych przez brutalnego najeźdźcę. Niegdysiejsza skarbnica nadziei Palestyńczyków, jaką była Organizacja Wyzwolenia Palestyny, umiała już tylko żebrać o kieszonkowe z Unii Europejskiej.</p>
<p>Zachód przestaje być wielbicielem demokracji, gdy zwycięzcy wyborów pozostają mu niechętni. Zachód i Izrael zrobiły wszystko, by zapewnić zwycięstwo Al-Fatah. Lecz palestyńscy wyborcy rozprawili się z chórem gróźb, nie dali się przekupić „społeczności międzynarodowej”, mimo kampanii, w ramach której Izraelskie Siły Obronne rutynowo aresztowały i atakowały członków Hamasu i innych dysydentów oraz konfiskowały i niszczyły ich plakaty wyborcze, przelewano fundusze z USA i Unii Europejskiej na konta Al-Fatah, a północnoamerykańscy kongresmeni obwieszczali, że Hamas nie powinien być dopuszczony do wyborów.</p>
<p>Nawet termin wyborów został ustalony tak, by sprzyjał szwindlom. Początkowo miały się one odbyć latem 2005 r., przesunięto je jednak na styczeń 2006 r., tak by Abbas miał czas na rozdysponowanie aktywów w Gazie.</p>
<p>Lecz silniejsza niż to wszystko okazała się powszechna wola posprzątania po latach korupcji, zastraszenia i rozpasania pod rządami Al-Fatah. Rządzący i media w świecie atlantyckim uznały wyborczy triumf Hamasu za widomy znak wzrostu fundamentalizmu i potężny cios dla wysiłków na rzecz pokoju. Natychmiast zastosowano presję finansową i dyplomatyczną w celu zmuszenia Hamasu do prowadzenia tej samej polityki, jaką prowadziła pokonana przezeń partia. Hamas, który w przeciwieństwie do Autonomii nie był skompromitowany chciwością i lokajstwem, bogaceniem się rozgadanych służalców i policjantów, oraz ich przyzwoleniem na „proces pokojowy”, dla rządzonej ludności oznaczający wyłącznie dalsze wydziedziczenie i nędzę, wskazał alternatywę swym jasnym przykładem. Nie mając środków, jakimi dysponował przeciwnik, wybudował kliniki, szkoły, szpitale, zaoferował biednym szkolenia zawodowe i programy socjalne. Jego przywódcy i kadry prowadziły skromne życie zwykłych ludzi.</p>
<p>To nie recytowane wersety z Koranu, lecz zdolność odpowiedzenia na codzienne potrzeby zapewniła Hamasowi szeroką bazę poparcia. Trudno powiedzieć, o ile wzmocnił je przebieg Drugiej Intifady. Podobnie jak w przypadku związanych z Al-Fatah Brygad Męczenników Al-Aksa czy Islamskiego Dżihadu, jego zbrojne ataki wymierzone w Izrael pozostawały odpowiedzią na okupację, która pochłonęła o wiele więcej ofiar niż wszystkie podjęte przez to ugrupowanie działania. Wobec skali zabójstw, jakich dopuszczała się armia izraelska, działania Palestyńczyków jawią się jako nieliczne i epizodyczne. Jaskrawo odsłoniło tę asymetrię jednostronne zawieszenie broni przez Hamas, który ogłosił je w czerwcu 2003 r. i utrzymał do końca lata, bez względu na trwającą izraelską kampanię najazdów i masowych aresztowań, podczas których 300 działaczy Hamasu zostało porwanych z Zachodniego Brzegu.</p>
<p>19 sierpnia 2003 r. samozwańcza komórka „Hamasu” z Hebronu, nieuznawana i potępiona przez oficjalne przywództwo, wysadziła autobus w zachodniej Jerozolimie. Izrael odpowiedział błyskawicznie, zabijając Ismaila Abu Szanaba, odpowiedzialnego w Hamasie za negocjacje w sprawie zawieszenia broni. Wówczas Hamas odpowiedział. W efekcie Autonomia Palestyńska i kraje arabskie obcięły fundusze placówkom charytatywnym Hamasu, zaś we wrześniu 2003 r. Unia Europejska uznała – czego od dawna domagał się Tel Awiw – cały Hamas za organizację terrorystyczną.</p>
<p>W beznadziejnie nierównej walce Hamas wyróżnił się w istocie nie zamachami samobójczymi, których dokonywało też wiele rywalizujących z nim ugrupowań, lecz najwyższą dyscypliną – czego dowiodła jego zdolność do utrzymania jednostronnie zadeklarowanego zawieszenia broni z Izraelem w ub. roku. Należy potępić wszystkie zabójstwa cywilów, lecz nade wszystko dokonuje ich Izrael, zaś europejska i amerykańska obłuda każe wskazywać palcem jedynie na tych, dla których są one ostatecznością. Morderczym kamaszem tupie przede wszystkim druga strona, bezlitośnie depcząca Palestynę nowoczesna armia, zbrojna w samoloty, czołgi i rakiety, odpowiedzialna za najdłuższy zbrojny ucisk w najnowszej historii.</p>
<p>Były szef izraelskiego wywiadu wojskowego, Szlomo Gazit, powiedział w 1993 r.: „Nikt nie może sprzeciwiać się czy potępiać rewolty przeciw siłom okupacyjnym ze strony ludzi, którzy od 45 lat cierpią z rąk uzbrojonego okupanta.” W istocie Unia Europejska i USA są rozsierdzone na Hamas dlatego, że odmówił uznania porozumień z Oslo oraz odrzucił kolejne propozycje od Taby po Genewę, nie godząc się na klęski Palestyńczyków. Zachód pragnął przede wszystkim przetrącić kręgosłup ruchowi oporu. Broń w postaci obcięcia funduszy Autonomii Palestyńskiej miała przecież zmusić Hamas do wywieszenia białej flagi. Tak jak wzmocnienie, kosztem Rady Ustawodawczej, władzy prezydenta Abbasa – zainstalowanego przez Waszyngton równie bezceremonialnie jak Karzaj w Kabulu.</p>
<p>Nie podjęto jakichkolwiek prób negocjacji z wybranym przez Palestyńczyków przywództwem. Wątpię, by Hamas nagle dał się przekupić i iść na pasku interesów zachodnich i izraelskich, choć miałoby to swoje precedensy. Hamas wraz ze swą tradycją programową pozostaje więźniem największej słabości nacjonalizmu palestyńskiego: przekonania, że wybór polityczny ogranicza się albo do całkowitego przekreślenia obecności Izraela, albo też do przyjęcia ochłapów jednej piątej kraju. Jak dowiodła historia Al-Fatah, droga od bzdurnego maksymalizmu do żałosnego minimalizmu jest krótka.</p>
<p>Przed Hamasem nie stoi próba dowiedzenia, że potrafi dogodzić zachodniemu widzimisię, lecz próba zdolności zerwania z tą pożałowania godną tradycją. Niedługo po wyborczym zwycięstwie Hamasu, jeden z Palestyńczyków w Gazie publicznie zapytał mnie, co zrobiłbym na jego miejscu. Powiedziałem: „zdemontowałbym Autonomię Palestyńską” – i dał spokój z samooszukiwaniem się. W ten sposób dałoby się osadzić narodową sprawę palestyńską na właściwej podstawie, i należałoby wysunąć żądanie podziału kraju i jego bogactw po równo – nie 80% dla jednych i 20% dla drugich, gdyż tak nikczemnego wydziedziczenia nie zniesie na dłuższą metę żaden naród, zachowujący dla siebie szacunek. Jedyną alternatywą jest jedno wspólne państwo dla Żydów i Palestyńczyków, stanowiące zadośćuczynienie za syjonistyczną uzurpację. Nie ma innej drogi.</p>
<p><strong>Tariq Ali &#8211; </strong>brytyjski pisarz polityczny, dziennikarz i producent telewizyjny.</p>
<p><strong>tłum. Paweł Michał Bartolik</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/06/z-prochow-gazy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

