<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Kampania Solidarności z Palestyną &#187; Kultura</title>
	<atom:link href="http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/category/publicystykadokumenty/kultura/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.kampania-palestyna.pl</link>
	<description>Polsko-Palestyńska inicjatywa pokojowa</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 18:22:21 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Współczesne postaci szopki betlejemskiej</title>
		<link>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2011/12/28/wspolczesne-postaci-szopki-betlejemskiej/</link>
		<comments>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2011/12/28/wspolczesne-postaci-szopki-betlejemskiej/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Dec 2011 14:10:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>aneta</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Betlejem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kampania-palestyna.pl/?p=3523</guid>
		<description><![CDATA[Betlejem świętuje Boże Narodzenie. Ogromna choinka opleciona światełkami stoi na placu przed liczącą 1,700 lat Bazyliką Narodzenia Pańskiego, zbudowaną w miejscu gdzie, zgodnie z tradycją, narodził się Jezus.
Wśród tysięcy turystów – głównie pielgrzymów – odwiedzających miasto, miejscowi mieszkańcy starają się pokazywać, że jest to bezpieczne i gościnne miejsce.
Tymczasem Palestyńscy urzędnicy wykorzystują tę okazję, by naświetlić [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Betlejem świętuje Boże Narodzenie. Ogromna choinka opleciona światełkami stoi na placu przed liczącą 1,700 lat Bazyliką Narodzenia Pańskiego, zbudowaną w miejscu gdzie, zgodnie z tradycją, narodził się Jezus.</strong></p>
<p>Wśród tysięcy turystów – głównie pielgrzymów – odwiedzających miasto, miejscowi mieszkańcy starają się pokazywać, że jest to bezpieczne i gościnne miejsce.</p>
<p>Tymczasem Palestyńscy urzędnicy wykorzystują tę okazję, by naświetlić problemy wywoływane przez pobliskie osiedla izraelskie i budowaną przez Izrael barierę separacyjną, która blokuje dostęp do Jerozolimy.</p>
<p>Kilku mieszkańców Betlejem &#8211; posiadaczy znajomych nam imion i ról – mówi o życiu we współczesnym Betlejem.</p>
<p><strong>JÓZEF CIEŚLA:  Joseph Lulos</strong></p>
<p><strong><a class="lightbox" title="_57557305_josephthecarpenter" href="http://www.kampania-palestyna.pl/wp-content/uploads/2011/12/57557305_josephthecarpenter.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-3524" title="_57557305_josephthecarpenter" src="http://www.kampania-palestyna.pl/wp-content/uploads/2011/12/57557305_josephthecarpenter-300x168.jpg" alt="" width="300" height="168" /></a></strong></p>
<p>Reżbię w drewnie oliwnym i wykonuję przedmioty specjalnie na Boże Narodzenie.</p>
<p>Turyści kupują nasze szopki świąteczne. Teraz właśnie rzeźbię grotę narodzenia. Wszystko to ręczna robota.</p>
<p>Kiedy ją skończę, można będzie wstawić wszystkie postaci – dzieciątko Jezus, Marię, Józefa, pasterzy, ich owce, krowę i osiołka.</p>
<p>Tego rodzaju drewno pochodzi z miejscowych upraw. Gdy drzewo nie daje wystarczającej ilości oliwek, rolnicy ścinają je i sprzedają nam drewno. Jest ono oczywiście bardzo drogie, a wykonanie owych przedmiotów bardzo czasochłonne, co przekłada się na ich cenę.</p>
<p>Obecnie mamy ogromną konkurencję w postaci produktów importowanych z Chin.</p>
<p>Do tej pory turyści zazwyczaj szukali oryginalnych pamiątek wyprodukowanych w Ziemi Świętej, teraz szukają czegoś taniego. W tym roku niewiele uhandlowaliśmy.</p>
<p>Odziedziczyłem ten zawód po ojcu, który pracuje już w zawodzie 60 lat. Ja rzeźbię od 20 lat. Jest to fach wyjątkowy przez jego związek ze Świętym Józefem. Wychował on Jezusa i utrzymywał rodzinę dzięki tej właśnie profesji.</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>MATKA NOWONARODZONEGO DZIECKA: Roula Bandaq</strong></p>
<p><strong><a class="lightbox" title="_57554367_thenewmother" href="http://www.kampania-palestyna.pl/wp-content/uploads/2011/12/57554367_thenewmother.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-3525" title="_57554367_thenewmother" src="http://www.kampania-palestyna.pl/wp-content/uploads/2011/12/57554367_thenewmother-300x168.jpg" alt="" width="300" height="168" /></a></strong></p>
<p>To cudowne uczucie wiedzieć, że urodziłam moje dzieci tu, w  Betlejem, nieopodal Bazyliki Narodzenia. To wyjątkowy czas, w którym narodził się Jezus.</p>
<p>Właściwie miałam termin porodu na Dzień Bożego Narodzenia ale koniec końców dzieci urodziły się trochę wcześniej.</p>
<p>Nie było jednak żadnych problemów. Mam już starszą córkę. Teraz mam w  sumie trzy. Nazwaliśmy dwie nowonarodzone Lourdes i Lama.</p>
<p>Urodziłam dzieci w Szpitalu Świętej Rodziny, gdzie również pracuję.</p>
<p>To cudowne miejsce, miałam wiele wsparcia ze strony lekarzy, pielęgniarek i innych przyjaciół.</p>
<p>Obecnie większość dzieci w Betlejem rodzi się w tym właśnie szpitalu.</p>
<p><strong>GOSPODARZ: Joseph Canawati</strong></p>
<p><strong><a class="lightbox" title="_57557156_josephcanawati" href="http://www.kampania-palestyna.pl/wp-content/uploads/2011/12/57557156_josephcanawati.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-3526" title="_57557156_josephcanawati" src="http://www.kampania-palestyna.pl/wp-content/uploads/2011/12/57557156_josephcanawati-300x168.jpg" alt="" width="300" height="168" /></a></strong></p>
<p>Jestem właścicielem hotelu na ulicy Manger w Betlejem. W tym roku nie mamy już wolnych pokoi na Święta – wszystko zajęte. Wielu naszych gości to arabscy chrześcijanie, którzy przyjeżdżają z Izraela – tak zwani Palestyńczycy 1948 .</p>
<p>Zazwyczaj okres świąteczny jest dobry. Tego roku nie jest jednak tak dobrze jak w 2010, który był wyjątkowo korzystny. Nie ma tylu turystów w hotelach. To z powodu Wiosny Arabskiej i światowej sytuacji ekonomicznej.</p>
<p>Turystyka potrzebuje spokoju i stabilności politycznej, której tu na Bliskim Wschodzie często brakuje. W interesach jest raz lepiej, raz gorzej. Generalnie, w ostatnich latach sytuacja w Betlejem polepszyła się, bo Władze Palestyńskie całkowicie kontrolują kwestie bezpieczeństwa i jest bardzo bezpiecznie.</p>
<p>Problem polega na tym, że większość turystów przyjeżdżających do Betlejem, zostaje na bardzo krótko. Wielu jest przywożonych tylko na kilka godzin w drodze z portów Izraelskich w ramach rejsów śródziemnomorskich. Głównym powodem jest jednak to, że Palestyńczycy nie kontrolują żadnych granic, więc wszyscy turyści przyjeżdżający do Betlejem wjeżdżają przez Izrael.</p>
<p>Potrzebujemy państwa palestyńskiego, żeby mieć własne granice, własnych turystów i naszą własną przyszłość.</p>
<p>Betlejem to najwspanialsze z miast &#8211; tu urodził sie nasz Pan Jezus, stąd też pochodzą król Dawid i król Salomon. Jesteśmy zaledwie 10 minut od Jerozolimy. To spokojne miejsce &#8211; zachęcamy każdego, by tu przejechał</p>
<p><strong>PASTERZ: Mohammed Salem</strong></p>
<p><strong><a class="lightbox" title="_57557162_mohammedsalem" href="http://www.kampania-palestyna.pl/wp-content/uploads/2011/12/57557162_mohammedsalem.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-3527" title="_57557162_mohammedsalem" src="http://www.kampania-palestyna.pl/wp-content/uploads/2011/12/57557162_mohammedsalem-300x168.jpg" alt="" width="300" height="168" /></a></strong></p>
<p>Dawno, dawno temu, przed [utworzeniem państwa Izrael w] 1948 r., zwykliśmy wędrować po okolicznych wzgórzach, gdzie spaliśmy w namiotach.</p>
<p>Braliśmy wodę ze studni lub, jeśli studnie wysychały, ze źródełka w Betlejem. Wtedy było w bród trawy do wypasania owiec.</p>
<p>Żeby związać koniec z końcem, zbieraliśmy też sól z Morza Martwego, której słupy  przewoziliśmy na osłach i sprzedawaliśmy w pobliskich wioskach. Nie było wtedy wojny i czuliśmy się swobodnie. Baliśmy się tylko wilków i hien!</p>
<p>W tamtych czasach nie było tu ani jednego domu [dotyczy osiedla izraelskiego Har Homa]. Wszystkie te są nowe. Żydzi wybudowali większość z nich około 10 lat temu. Przejmowali ziemię kawałek po kawałku. Osiedle [Har Homa] rozpościera się szeroko na górze zwanej przez nas Jabal Abu Ghneim. Wybudowano wokół niego potężny mur. Osiedle zajęło cały ten teren.</p>
<p>Nie ośmielamy się podchodzić do muru czy osiedla, więc teraz przebywamy tylko tu. Mówię mojemu synowi, Mahmudowi, żeby uważał na siebie kiedy wypasa owce.</p>
<p><strong>MĘDRZEC: George Saadah, zastępca burmistrza Betlejem</strong></p>
<p><strong><a class="lightbox" title="_57557159_georgesaadah" href="http://www.kampania-palestyna.pl/wp-content/uploads/2011/12/57557159_georgesaadah.jpg"><img class="alignnone size-medium wp-image-3528" title="_57557159_georgesaadah" src="http://www.kampania-palestyna.pl/wp-content/uploads/2011/12/57557159_georgesaadah-300x168.jpg" alt="" width="300" height="168" /></a></strong></p>
<p>Betlejem jest stolicą świata chrześcijańskiego, w której narodził się nasz Pan Jezus Chrystus. Jest dla Palestyńczyków błogosławieństwem, darem. Modlimy sie o sprawiedliwość i o zakończenie izraelskiej okupacji.</p>
<p>Ponad 2,000 lat temu nasz Pan, Jezus, przyniósł całemu światu przesłanie pokoju, niestety jednak na Ziemi Świętej cierpimy z powodu konfliktu i niesprawiedliwości. Musimy modlić się o niepodległe państwo palestyńskie i o pokój dla Palestyny, Izraela i całego regionu.</p>
<p>Zapraszamy ludzi z całego świata do tego, by świętowali z nami Boże Narodzenie. W tym roku rozpoczęliśmy program 15 grudnia zapalając światełka na choince. Każdego wieczoru świętujemy śpiewając kolędy na placu przed Bazyliką Narodzenia i wewnątrz niej.</p>
<p>24-go,w wigilię, mamy wielkie obchody, podczas których witamy świąteczną paradę Patriarchatu z Jerozolimy, naszego miasta bliźniaczego, która musi przejść przez żelazne bramy w murze [izraelska bariera separacyjne], ale wrota te będą otwarte.</p>
<p>Jak co roku palestyński prezydent, Mahmoud Abbas, będzie również uczestniczyć w Pasterce.</p>
<p>Mamy nadzieję, że będziemy gościć co najmniej 50,000 z całego świata. Choć Betlejem otacza mur separacyjny, stoi ono otworem dla każdego, kto chce obchodzić tutaj Boże Narodzenie.</p>
<p>źródło: <a href="http://www.bbc.co.uk/news/world-middle-east-16321543">BBC</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2011/12/28/wspolczesne-postaci-szopki-betlejemskiej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Machalica: Wynalezienie narodu żydowskiego</title>
		<link>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2011/11/24/bartosz-machalica-wynalezienie-narodu-zydowskiego/</link>
		<comments>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2011/11/24/bartosz-machalica-wynalezienie-narodu-zydowskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2011 19:55:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>aneta</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Kultura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kampania-palestyna.pl/?p=3373</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Kiedy i jak wynaleziono naród żydowski&#8221; &#8211; tytuł książki Shlomo Sanda prowokuje. Prowokuje, dodajmy, skutecznie. Dzieło profesora historii powszechnej uniwersytetu w Tel Awiwie przez dziewiętnaście tygodni znajdowało się na czele rankingu najlepiej sprzedających się książek w Izraelu. Przychylność czytelników była spora. Proporcjonalna do niechęci ze strony izraelskiego środowiska naukowego. Nic dziwnego. Sand demaskuje oficjalną izraelską [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Kiedy i jak wynaleziono naród żydowski&#8221; &#8211; tytuł książki Shlomo Sanda prowokuje. Prowokuje, dodajmy, skutecznie. Dzieło profesora historii powszechnej uniwersytetu w Tel Awiwie przez dziewiętnaście tygodni znajdowało się na czele rankingu najlepiej sprzedających się książek w Izraelu. Przychylność czytelników była spora. Proporcjonalna do niechęci ze strony izraelskiego środowiska naukowego. Nic dziwnego. Sand demaskuje oficjalną izraelską historiografię, jako służącą legitymizacji fundamentów ideologicznych, na których wzniesiono współczesny Izrael.</p>
<p>Oficjalna historia Żydów &#8211; propagowana przez izraelski system oświaty &#8211; mówi o narodzie, który przed dwoma tysiącami lat został wygnany ze swojej ziemi, aby w wyniku działalności ruchu syjonistycznego do niej powrócić. Sand udowadnia, że po zburzeniu drugiej świątyni w Jerozolimie nie doszło do wygnania. Żydzi pozostali w Judei/Palestynie aby na przestrzeni lat częściowo przyjąć chrześcijaństwo lub islam. Sand obala również pogląd, jakoby judaizm nie praktykował prozelityzmu. W oparciu o twórczość Horacego, Juwenalisa czy Celsusa pokazuje, że przechodzenie na judaizm było popularne w samym Rzymie. Doskonałym argumentem są też chronologicznie wcześniejsze czasy Machabeuszy, którzy nawracali na judaizm podbite ludy. W ten sposób rozbija etnocentryczną narrację jedności wiary, krwi i ziemi.</p>
<p>Jednym z najbardziej wartościowych fragmentów książki jest ten dotyczący &#8220;zapomnianych królestw&#8221;, w których religią wyznawaną był judaizm. Lista państw, których władcy i poddani przyjęli judaizm nie jest krótka: królestwo Himjarytów na terenie tzw. Arabii Szczęśliwej, państwo królowej Kahiny w Afryce Północnej, wreszcie najważniejsze z nich imperium Chazarów, panujących nad gigantycznym obszarem Stepu Pontyjskiego.</p>
<p>Dzisiejsza nauka nie ma wątpliwości, że Chazarowie przyjęli judaizm. Dzieje tego zapomnianego imperium budziły żywe zainteresowanie w środowiskach żydowskich&#8230; aż do powstania państwa Izrael. Jak stwierdza Sand od 1951 roku do dzisiaj nie wydano żadnej pracy w języku hebrajskim poświęconej Chazarom. Ich państwo jest też tematem tabu w izraelskim systemie oświaty. Na przykładzie Chazarów możemy prześledzić jak bardzo oficjalna izraelska historiografia zaprzęgnięta jest do służby ideologii legitymującej istnienia Izraela w obecnej postaci. <em>Głęboko zakorzeniony strach przed atakiem na słuszność projektu syjonistycznego, gdyby okazało się, że żydowscy osadnicy nie są bezpośrednimi potomkami &gt;&gt;synów Izraela&lt;&lt;, został jeszcze spotęgowany obawą, że może to doprowadzić do ogólnego poddania w wątpliwość prawa do istnienia państwa Izrael</em> &#8211; pisze Sand. Temat Chazarów był obecny w historiografii zachodniej, szczególnie brytyjskiej. Spopularyzował go swoją powieścią &#8220;Trzynaste plemię&#8221; Arthur Koestler. Autor &#8220;Ciemności w południe&#8221; znany jest ze swojego rozczarowania do projektu komunistycznego. Wcześniej zdążył się rozczarować do syjonizmu. Do końca życia był jednak obrońcą prawa Izraela do istnienia i demaskatorem antysemityzmu. Tym większe musiało być jego zdziwienie, gdy ambasador Izraela w Wielkiej Brytanii oskarżył go o <em>działanie antysemickie finansowane przez Palestyńczyków</em>. Chociaż inne powieści Koestlera były poczytne w Izraelu, &#8220;Trzynaste plemię&#8221; zostało przetłumaczone na hebrajski po siedemnastu latach i nigdy nie było dostępne w obiegu księgarskim.</p>
<p>Sprawa Chazarów jest niezwykle istotna. Część historyków stawia bowiem tezę, że Żydzi z Europy Wschodniej są potomkami Chazarów, a nie Żydów niemieckich, którzy trafili nad Ren z Judei/Palestyny. Są więc potomkami mieszkańców stepu, którzy przyjęli judaizm we wczesnym średniowieczu, nie zaś potomkami rolników wygnanych z Judei/Palestyny po zburzeniu świątyni przez Tytusa. To zaś podważa etnocentryczną koncepcję narodu żydowskiego, który po dwóch tysiącach lat wraca do domu.</p>
<p>Sand stawia tezę, że Żydzi nie są narodem w nowoczesnym rozumieniu tego pojęcia. Podobnie jak nikt nie mówi o narodzie chrześcijańskim. Autor stosuje bowiem definicję narodu, w myśl której jest to grupa mieszkająca na danym terytorium, gdzie rozwinęła się wspólna dla wszystkich kultura codzienna, począwszy od wspólnego języka po zwyczaje. Jego zdaniem realizacja projektu syjonistycznego stworzyła dwa nowe narody na Bliskim Wschodzie: izraelski i palestyński. Sand proponuje zerwanie z etnocentryczną wizją Izraela, w której<em>prawodawstwo Izraela nadal zmusza do reagowania na potrzeby Żydów z całego świata, a nie Izraelczyków, działa na rzecz wydumanych potomków jakiegoś &gt;&gt;ethnos&lt;&lt;, a nie na rzecz jego mieszkańców</em>. Jednocześnie autor broni prawa Izraela do istnienia. Jego argument jest prosty: <em>dziecko narodzone z gwałtu również ma prawo do życia</em>.</p>
<p>&#8220;Kiedy i jak wynaleziono naród żydowski&#8221; to fascynująca wędrówka przez kilkadziesiąt wieków żydowskich dziejów. Sand rozpoczyna ją od uporządkowania stanu badań nad pradziejami Żydów przedstawionymi w Starym Testamencie. Następnie przechodzi do wspomnianych problemów wygnania, prozelityzmu i konwersji. W kolejnym rozdziale skupia się na żydowskich &#8220;zaginionych królestwach&#8221;. Całość podbudowana jest teoretycznymi rozważaniami nad koncepcją narodu opisem najważniejszych dzieł żydowskiej historiografii (Graetz, Jost, Hess, Dubnow). Całość kończy rozdział o polityce tożsamościowej w Izraelu.</p>
<p>Ostatnie słowa zmuszają czytelnika do refleksji: <em>Skoro można próbować modyfikować w sposób tak radykalny wyobrażenia historyczne, to dlaczego nie zaplanować, z dużą dozą kreatywności, zupełnie innej przyszłości? Skoro przeszłość narodu wywodzi głównie z onirycznego mitu, dlaczego nie zacząć zmieniać przyszłości, zanim zamieni się ona w koszmar?</em></p>
<p>Shlomo Sand, &#8220;Kiedy i jak wynaleziono naród żydowski&#8221;, tłum. Hanna Zbonikowska-Bernatowicz, Wydawnictwo Akademickie Dialog, Warszawa 2011, s. 434.</p>
<p>źródło:<a href="http://lewica.pl"> lewica.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2011/11/24/bartosz-machalica-wynalezienie-narodu-zydowskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Od dokumentów do opowiadania historii</title>
		<link>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/09/09/od-dokumentow-do-opowiadania-historii/</link>
		<comments>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/09/09/od-dokumentow-do-opowiadania-historii/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Sep 2010 13:29:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>aneta</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kampania-palestyna.pl/?p=1721</guid>
		<description><![CDATA[Młodzi Palestyńczycy dostali kamery i zostali przeszkoleni w celu sfilmowania dowodów na nadużycia izraelskich władz. To był tylko początek. Teraz robią własne filmy.
W każdy piątek, chłopcy używający proc lub szabab (młodzież) z wioski Ni’lin na Wschodnim Brzegu protestują przy murze oddzielającym, który pozbawił wioskę 750 akrów pól uprawnych. Ale wśród szabab są inni młodzi chłopcy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Młodzi Palestyńczycy dostali kamery i zostali przeszkoleni w celu sfilmowania dowodów na nadużycia izraelskich władz. To był tylko początek. Teraz robią własne filmy.</p>
<p>W każdy piątek, chłopcy używający proc lub szabab (młodzież) z wioski Ni’lin na Wschodnim Brzegu protestują przy murze oddzielającym, który pozbawił wioskę 750 akrów pól uprawnych. Ale wśród szabab są inni młodzi chłopcy uzbrojeni w inną broń: kamery wideo.</p>
<p>Przez ostatnie 3 lata B’Tselem, izraelska organizacja pozarządowa, dostarczała kamery i uczyła młodych Palestyńczyków w ramach swojego projektu mającego na celu nagrywanie nadużyć i niewłaściwego zachowania się Izraelskich Sił Obronnych (Cahal) oraz osadników izraelskich na Zachodnim Brzegu. Na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy jest 150 takich kamer, a większość uchwyconych obrazów – w tej chwili ponad 1500 godzin – kończy na półkach magazynu w jerozolimskim biurze Yoava Grossa, który kieruje projektem wideo w tej organizacji.</p>
<p>Obrazy nagrane przez wolontariuszy B’Tselem, były kluczowymi dowodami w sądach podczas rozpraw z powództwa Palestyńczyków. Obecność kamer zarówno po stronie palestyńskiej jak i izraelskiej odstrasza przemoc i nadużycia. Ale 3 lata od początku projektu, B’Tselem zauważa kolejną niezamierzoną konsekwencję. „Ludzie zaczęli używać kamer do wyrażania siebie, do opowiadania historii,” mówi Gross. „Nie szkoliliśmy ich do tego. Szkoliliśmy ich do dokumentowania naruszania praw człowieka. Ale dość szybko zrozumieliśmy, że dzięki temu mogą wzmocnić samych siebie.”</p>
<p>Wyłoniło się młode pokolenie filmowców palestyńskich, obeznanych z kamerą, biegłych w edytowaniu plików i języku opowiadania historii. Arafat Kanaan, (17 lat), nagrywał protest w Ni’lin w ostatni piątek. Został zatrzymany przez Cahal w poprzednim tygodniu więc postanowił zostawić kamerę w domu i podczas tego protestu nie brał udziału w dokumentowaniu wydarzeń siedząc z twarzą w połowie zakrytą kartonem. Jednak musiał uważać na kamery wojska.<br />
Siostra Arafata, Salam, (19 lat), jest wolontariuszką, która uchwyciła przestępstwo armii – zastrzelenie skutego Palestyńczyka zatrzymanego w Ni’lin – doprowadzając do udanego oskarżenia żołnierza izraelskiego. Razem z Salam i Raszid Amira, (17 lat), Arafat utworzył w Ni’lin Media Group, która produkuje tygodniowe zestawienia z każdego protestu oraz dłuższe filmy dokumentalne o życiu pod okupacją. Umieszczają filmy na kanale grupy na YouTube (1) oraz puszczają je mieszkańcom na placu w Ni’lin. „Zbieramy się w grupę, ponieważ daje to siłę do kontynuowania pracy i uczenia innych,” mówi Arafat.</p>
<p>Ewolucja od kręcenia dokumentów do opowiadania historii jest widoczna też gdzie indziej. Diaa Hada, (17 lat), Palestyńczyk mieszkający w zasiedlonym przez Żydów sektorze Hebronu H2, chciał pokazać efekty osadnictwa i represji stosowanych przez wojsko wobec  przemieszczających się Palestyńczyków i nakręcił minutowy film zatytułowany „H1H2”. Film ma podzielony ekran. Z prawej strony jest ruchliwy targ uliczny Bab al-Zawija, w zdominowanym przez Palestyńczyków sektorze H1. Po lewej stronie jest ulica al-Szuhada w sektorze H2, kiedyś też ruchliwy bazar Palestyńczyków, obecnie wymarły w związku z restrykcjami Izraela i przemocą osadników. „Nakręciłem ten film aby pokazać ludziom na zewnątrz co się tutaj dzieje,” mówi Diaa, przed HEB2, gminnym centrum medialnym dla Palestyńczyków. „Żyjemy tutaj i zdarzają się różne incydenty, o których ludzie nie wiedzą, nawet ci z Bab al-Zawija, dwa kilometry stąd w H1.”</p>
<p>Za jego plecami rozciąga się krajobraz, który próbuje dokumentować: armia kamer przemysłowych, w ciszy monitorująca sporny teren, wierze kontrolne Cahalu oraz drut kolczasty wytyczający granice osadnictwa. „Dajemy publiczności pełny obraz tego, co się dzieje na Zachodnim Brzegu – zakłócenia, normalne życie, okupacja, normalne życie – i jaki jest związek między okupacją a normalnym życiem,” mówi Issa Amro, (30 lat), dyrektor HEB2, które, wykorzystując młodych, biegłych w wideofilmowaniu mieszkańców Hebronu, uruchomił telewizję społecznościową pod adresem www.heb2.tv.</p>
<p>„Jeśli będzie się pokazywało osadników rzucających kamieniami w pewną rodzinę, to nie wiadomo jak ta rodzina żyje” – mówi Amro. „Jeśli pokażesz jak ta rodzina żyje, zostaniesz z nią związany i zacznie ci na nich osobiście zależeć.” Ta filozofia prowadzi filmowców, z podstawami wyniesionymi od Grossa, do Gazy, terytorium na którym wprawdzie nie ma wojska izraelskiego czy osadników, ale jest blokada, która uniemożliwia wypływ informacji ze Strefy.</p>
<p>„Filmy, które kręcimy w Gazie są tak ważne, ponieważ światowe media nie skupiają się na codziennej sytuacji w terenie, na prawdziwym życiu” – mówi Mohammed al-Madżdalawi, (22 lata), podczas rozmowy telefonicznej z Gazy. Ostatnio zrobił krótki film dokumentalny o scenie hip-hopowej w Gazie.</p>
<p>„Żaden izraelski dziennikarz nie ma prawa wejść do Stery Gazy” – mówi Yoav Gross – „co pozostawia izraelską opinię publiczną z bardzo powierzchownym obrazem tego, co się tam dzieje. Zrozumienie samej ludzkiej egzystencji w Gazie poniekąd zniknęło z rozmów Izraelczyków.” To zaczyna się zmieniać. Dzieło al-Madżdalawiego było jednym z 5 filmów z Gazy udostępnionych przez izraelski serwis Ynet.com, numer jeden wśród witryn informacyjnych, używanych przez miliony Izraelczyków każdego dnia. Pozostałe filmy na stronie pokazywały dziecięcych pracowników z tuneli dostawczych w Gazie, modę na gry komputerowe jaka ogarnęła Strefę, zabawowy biwak dla dzieci.</p>
<p>Wracamy do muru w Ni’lin, gdzie protest odbywał się tak jak przewidywano. Jak w każdy piątek, szabab ustawili się za murem, podczas gdy protestujący docierali przez otwór w nim wrzeszcząc i wymachując transparentami w stronę żołnierzy sił okupacyjnych siedzących w jeepach po drugiej stronie bariery z drutu kolczastego. Wtedy szabab rzucili falę kamieni, warczących i świszczących nad 7-metrowym murem.</p>
<p>Podczas pierwszej i drugiej intifady, szabab stała się dramatyczną manifestacją dysproporcji szerszego konfliktu. Dzisiaj, „wideo szabab” domaga się uwagi i statusu.</p>
<p>W kilka minut po wydanych po drugiej stronie muru w Hebronie rozporządzeniach, armia zaczęła rozpylać gaz łzawiący, rozpraszając szabab i aktywistów w górę na skaliste wzgórza. Wolontariusze założyli swoje maski przeciwgazowe i – pomimo mgły –  filmowali dalej.</p>
<p><strong>Don Duncan &#8211; dziennikarz, mieszka w Bejrucie.</p>
<p>tłum. Agnieszka Jagiełło</strong></p>
<p>(1)<a href="http://www.youtube.com/user/NilinMediaGroup"> www.youtube.com/user/NilinMediaGroup</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/09/09/od-dokumentow-do-opowiadania-historii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Udowodnij, że nie jesteś antysemitą!</title>
		<link>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/03/20/udowodnij-ze-nie-jestes-antysemita/</link>
		<comments>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/03/20/udowodnij-ze-nie-jestes-antysemita/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Mar 2010 11:13:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>aneta</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[antysemityzm]]></category>
		<category><![CDATA[Izrael]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kampania-palestyna.pl/?p=974</guid>
		<description><![CDATA[Wie pan, co stanie się w Warszawie, na dworcu kolejowym, kiedy powróci pierwszy pociąg z Żydami? Będą ich witać tłumy. Ludzie nie będą się posiadać z radości. Polacy będą się zalewać łzami. Będą krzyczeć „Nasi Żydzi wrócili! Nasi Żydzi wrócili”!  &#8211; ta radosna, futurystyczna wizja pierwszy raz ujrzała światło dzienne w 1993 roku, w powieści [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wie pan, co stanie się w Warszawie, na dworcu kolejowym, kiedy powróci pierwszy pociąg z Żydami? Będą ich witać tłumy. Ludzie nie będą się posiadać z radości. Polacy będą się zalewać łzami. Będą krzyczeć „Nasi Żydzi wrócili! Nasi Żydzi wrócili”!  &#8211; ta radosna, futurystyczna wizja pierwszy raz ujrzała światło dzienne w 1993 roku, w powieści Philipa Rotha Operacja Shylock. Wyznanie. Wiele lat później ewentualność masowego powrotu izraelskich Żydów do Polski poruszył na b. Stadionie Dziesięciolecia publicysta Sławomir Sierakowski, krzycząc „Żydzi wracajcie”, a ostatnio artysta Rafał Betlejewski, który wypisuje na murach „Tęsknię za tobą, Żydzie”, zaaranżował nawet mały pokaz tęsknoty na warszawskim dworcu.</p>
<p>Wszystko to się zgadza i pięknie wygląda, ale właściwie mówimy o wizjach artystycznych. W prawdziwym życiu do Polski regularnie przyjeżdżają dziesiątki tysięcy młodych izraelskich Żydów, jednak na krótko, z reguły tylko do Auschwitz i z powrotem. Powstał o nich film dokumentalny, którego nie ma w polskich kinach, choć z pewnością zrobiłby furorę. Niestety, wynika z niego, że masowy przyjazd izraelskich Żydów do Polski i ich osiedlenie się tutaj nie będzie łatwe.<br />
<strong><br />
Dezinformacja</strong></p>
<p>Nie wiadomo dlaczego na ostatnim Warszawskim Festiwalu Filmowym zlekceważono tytuł, który nadał mu izraelski reżyser Yoav Shamir. W oryginale to „Zniesławienie” (Defamation), natomiast na Festiwalu była to Dezinformacja. Może coś w tym jest, bo w programie napisano o nim tak, że nijak nie można było się połapać, o czym to właściwie jest. Kiedy mimo to film zrobił furorę i zdobył nagrodę publiczności, Gazeta Wyborcza poinformowała tylko, że to dokument o problemie antysemityzmu, bez wchodzenia w szczegóły.</p>
<p>Film Shamira zdobył nagrodę główną na festiwalu w Montrealu oraz inne nagrody na festiwalach dokumentów m.in. w Kopenhadze, Florencji, Londynie, Zurychu, Madrycie i nawet na słynnym nowojorskim festiwalu Tribeca, gdzie jednak musiał zetrzeć się z organizacją, o której mówi: ADL – Anti-Defamation League (Liga Przeciw Zniesławieniu) – jednym z filarów lobby pro-izraelskiego w Stanach Zjednoczonych. To starcie sprawiło, że światowa dystrybucja filmu pozostaje mniej niż skromna i gdyby nie Internet byłaby właściwie żadna.</p>
<p>Shamir – z jednej strony towarzysząc światowym podróżom szefa ADL Abrahama Foxmana, z drugiej wyjazdowi izraelskich licealistów do Polski – zrobił film o politycznej instrumentalizacji antysemityzmu i o wykorzystaniu historii Holokaustu do budowy współczesnego izraelskiego ultranacjonalizmu i skrajnego szowinizmu, które leżą u podstawy zaboru i zbrodni popełnianych przez państwo żydowskie. Historia Holokaustu stała się tylko propagandową ulotką, w którą Izrael zawija swoją maczugę.</p>
<p><strong>Wycieczka do Polski</strong></p>
<p>Izrael każdego roku wysyła do Auschwitz dziesiątki tysięcy młodzieży bezpośrednio przed jej pójściem do wojska. Owe wycieczki stały się trwałym elementem specyficznego wychowania moralnego, które nieświadomie podsumowała jedna z uczestniczek. Obrazy horroru połączone z odpowiednią indoktrynacją powodują, że cierpienie ludzi nie będących Żydami wydaje się nieistotne: Kiedy widzę, jak nasze wojsko burzy domy Palestyńczyków, to nie takie ważne, bo nam było gorzej. Poza tym Arabowie mają dużo domów…</p>
<p>Można spaść z krzesła, kiedy słucha się, co wygadują izraelscy licealiści jeszcze przed wycieczką. Zdziwienie mija, kiedy usłyszy się, co mówi o Polsce instruktorka zapowiadająca zbrojną ochronę Mosadu. Zadaniem agentów jest nie dopuszczenie do jakichkolwiek kontaktów z niebezpieczną, antysemicką, miejscową ludnością.</p>
<p>Shamir sfilmował w Polsce charakterystyczną scenkę. Jedna z dziewczyn zagaduje po angielsku dziadków siedzących na ławce. Jeden z nich odpowiada ze śmiechem, że nic nie rozumie. Cała „rozmowa” trwa tylko chwilę, bo interweniuje opiekun grupy tłumacząc, że dziewczyna została właśnie wyzwana od żydowskich dziwek. Tak hartuje się stal.<br />
<strong><br />
Zniesławienie</strong></p>
<p>Najciekawszy &#8211; i nie pozbawiony komizmu &#8211; jest jednak opis działania ADL, wielkiej organizacji z kilkudziesięcioma oddziałami na całym świecie. Shamir pojechał z delegacją ADL na objazd Europy. Abe Foxmana – człowieka, który doszukał się antysemityzmu nawet u Michaela Jacksona – przyjmują we Włoszech najwyższe władze i sam papież. Jak to się dzieje – pyta reżyser – że ma on tak łatwy dostęp do szefów państw, a wyluzowany Foxman odpowiada jak przyjacielowi:</p>
<p>- Taka jest ich percepcja władzy społeczności żydowskiej, co jest jedną z cech antysemityzmu, to bardzo cienka linia. Oni wierzą, że mamy więcej władzy niż w rzeczywistości… tak naprawdę oni myślą, że możemy wpłynąć na Waszyngton i nie będziemy ich przekonywać, że jest inaczej. Jak tu walczyć z ponurą, spiskową wizją władzy Żydów, bez posługiwania się nią? Bez utwierdzania antysemityzmu nie da się z nim walczyć&#8230;</p>
<p>Jak ta metoda wygląda w praktyce widać podczas rozmów ADL z Ukraińcami w Kijowie. Foxman żąda, by ukraiński rząd nigdy więcej publicznie nie porównywał Wielkiego Głodu z ludobójstwem na Żydach i grozi, że inaczej Ukraina będzie miała trudności z przychylnością Kongresu USA. Widok poniżenia po drugiej stronie stołu należy do najbardziej wyrazistych momentów filmu.</p>
<p>Można łatwo zrozumieć, dlaczego Kijów z miejsca podkulił ogon. Amerykański Kongres przez prawie sto lat nie uznawał tragedii tureckich Ormian za ludobójstwo, ale zrobił to natychmiast, gdy stało się to pożyteczne dla bieżącej polityki Izraela. Państwo żydowskie musiało ukarać Turków za ich krytykę masakry w Gazie i ostatnio stawanie okoniem we współpracy wojskowej. Izraelska prasa słusznie triumfuje: be careful  &#8211; to ulubione słowa Foxmana.<br />
<strong><br />
Udowodnij, że nie jesteś antysemitą</strong></p>
<p>Film Shamira przypomniał mi się dwa dni temu, gdy usłyszałem jak amerykański wiceprezydent Joe Biden recytuje w Jerozolimie tradycyjną formułkę hołdowniczą:</p>
<p>Nasze bezgraniczne, całkowite i absolutne (trzy przymiotniki!) zaangażowanie po stronie bezpieczeństwa Izraela stanowi kamień węgielny naszych obustronnych stosunków. Jak wiadomo Izraelczycy tradycyjnie ogłosili chwilę potem nowe projekty żydowskiej kolonizacji okupowanej Palestyny, robiąc z niego idiotę. Biden, logicznie zredukowany do roli czopka, tylko zapiszczał.</p>
<p>W Dezinformacji Foxman zwraca uwagę Shamira na w gruncie rzeczy antysemicką książkę, która parę lat temu zdobyła wielki rozgłos w Stanach, a teraz jest pilnie studiowana przez liczne uniwersytety i rządy na całym świecie (w Polsce się nie ukazała). John J. Mearsheimer (prof. politologii, Uniwersytet Chicago) i Stephen M. Walt (prof. stosunków międzynarodowych, Harvard) w pracy The Israel Lobby and U.S. Forein Policy („Lobby pro-izraelskie a polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych”) analizują mechanizmy niebywałego wpływu politycznego syjonistów i związany z tym paraliż debaty publicznej, regulowany za pomocą automatycznych oskarżeń o antysemityzm, gdy chodzi o krytykę polityki izraelskiej.</p>
<p>Shamir jedzie więc do Mearsheimera, żeby ten udowodnił, że nie jest antysemitą. I co? Profesor mógł tylko zapiszczeć, zapewniając, że jego dzieło nie jest przecież wrogie w stosunku do Żydów, ani nawet w stosunku do Izraela.</p>
<p>Następna scena rozgrywa się w Auschwitz. Reżyser mówi Foxmanowi, że według autorów książki polityka lobby pro-izraelskiego obraca się nie tylko przeciw Stanom Zjednoczonym, ale i Izraelowi. – To nie jest ich kurewski interes! I kim oni są, żeby nam mówić, co jest dla nas dobre? To nie ich biznes! – reaguje szef ADL i zwraca uwagę na polski antysemityzm wyrażający się w figurkach Żydów rzeźbionych dla turystów w Krakowie.</p>
<p>To dziwne, ale to zagrożenie ze strony drewnianych figurek wydało się nawet większe niż sama Polska, zamieszkana – jak uczą wojskowi opiekunowie licealnych wycieczek &#8211; przez neo-nazistów, każdej nocy marzących o pogromie. Dlatego wielki powrót Żydów do Polski naprawdę nie będzie łatwy. Pozostała</p>
<p>Jerzy Szygiel</p>
<p>źródło: <a href="http://blog.wirtualnemedia.pl/index.php?/authors/54-Jerzy-Szygiel/archives/3776-Udowodnij,-ze-nie-jestes-antysemita!.html">www.blog.wirtualnemedia.pl</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/03/20/udowodnij-ze-nie-jestes-antysemita/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Eytan Fox i tolerancja jako idelogia… okupacji</title>
		<link>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/20/eytan-fox-i-tolerancja-jako-idelogia%e2%80%a6-okupacji/</link>
		<comments>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/20/eytan-fox-i-tolerancja-jako-idelogia%e2%80%a6-okupacji/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Feb 2010 16:11:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>aneta</dc:creator>
				<category><![CDATA[Kultura]]></category>
		<category><![CDATA[Okupacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kampania-palestyna.pl/?p=904</guid>
		<description><![CDATA[Reżyser filmowy Eytan Fox (ur. 1964 w Nowym Jorku) jest jedną z gwiazd liberalnego nurtu współczesnej kultury izraelskiej, jak również wschodzącą gwiazdą międzynarodowej kultury gejowskiej. Warto się przyjrzeć dwóm jego sztandarowym filmom, nie wydanym jeszcze w Polsce, ale cieszącym się już statusem kultowych w światowym obiegu kina o tematyce LGBT. Warto – ze względu na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Reżyser filmowy Eytan Fox (ur. 1964 w Nowym Jorku) jest jedną z gwiazd liberalnego nurtu współczesnej kultury izraelskiej, jak również wschodzącą gwiazdą międzynarodowej kultury gejowskiej. Warto się przyjrzeć dwóm jego sztandarowym filmom, nie wydanym jeszcze w Polsce, ale cieszącym się już statusem kultowych w światowym obiegu kina o tematyce LGBT. Warto – ze względu na ich poważne ideologiczne implikacje wskazujące szersze problemy współczesnej kultury.</p>
<p>Filmy Foxa charakteryzuje prowokacyjne (?) upodobanie do tematyki związanej z homoseksualizmem połączone ze strukturyzowaniem świata przedstawionego wokół wielokierunkowych osi złożonych i ostro zarysowanych konfliktów oraz raczej „przeźroczysty” styl konotujący „normalność” pragnienia homoseksualnego oraz zdefiniowanego przez to pragnienie podmiotu. Yossi and Jagger (2002) to melodramat gejowski zainscenizowany w otoczeniu izraelskiego posterunku wojskowego na okupowanych Wzgórzach Golan. Walk on Water (2004) to z kolei historia funkcjonariusza Mossadu, który podaje się za przewodnika i zaprzyjaźnia się z niemieckim rodzeństwem – po to, by dotrzeć do ich dziadka, który w III Rzeszy był aktywnym nazistą (z poglądów swoich zresztą – jak się potem widz dowiaduje – nigdy nie zrezygnował).</p>
<p><strong>Yossi i Jagger</strong></p>
<p>Uderzającym rysem pierwszego z tych filmów jest kompletna deproblematyzacja i zapoznanie samej funkcji posterunku wojskowego, w którym rozgrywa się ukrywany przed światem romans zewnętrznie chłodnego i zdystansowanego Yossiego z rozbrajającym i zabójczo przystojnym Loirem (ze względu na „showmańską” osobowość zwanym Jaggerem). Arabowie są tam jedynie widmem, które nie pojawia się nawet w kadrze, oddaje za to strzały, od których zginie jeden z kochanków, dzięki czemu historia ma uzyskać wymiar „tragizmu”, choć w istocie osiąga jedynie melodramatyzm.</p>
<p>Przypomniało mi się, co Slavoj Žižek napisał o Monachium Stevena Spielberga:</p>
<p>„W przeciwieństwie do prostackiego przeciwstawienia bohaterów dobrych bohaterom złym thrillery szpiegowskie z artystycznymi pretensjami pokazują ‘realistyczną złożoność psychologiczną’ postaci z ‘naszej’ strony. To ‘uczciwe’ uznanie naszej własnej ‘mrocznej strony’ nie tylko nie jest oznaką wyważonego ujęcia, ale wprost przeciwnie, skrycie uznaje naszą wyższość: jesteśmy ‘psychologicznie złożeni’, pełni wątpliwości, podczas gdy nasi przeciwnicy to jednowymiarowe, fanatyczne maszyny do zabijania. Na tym polega kłamstwo Monachium Spielberga – film ten chce być ‘obiektywny’, przedstawić moralną złożoność i ambiwalencję, psychologiczne wątpliwości strony izraelskiej, problematyczną naturę zemsty. To ‘realistyczne’ podejście jeszcze bardziej oczyszcza agentów Mossadu: ‘patrzcie, nie są tylko chodnymi zabójcami, ale istotami ludzkimi ze swoimi wątpliwościami – to oni wątpią, a nie palestyńscy terroryści…’.”[1]</p>
<p>Czy to nie właśnie z tego rodzaju strategią mamy do czynienia w filmach Foxa? Za pozorami obrazoburczego ataku na konserwatywne składniki żydowskiej (czy izraelskiej) kultury[2], wynikającej z tych konserwatywnych składników hipokryzji (rodzona matka Loira – jak sama mówi – nic nie wiedziała o swoim synu i jego życiu) kryje się tu zbiorowy narcyzm dziubdziania w psychologicznej złożoności „naszych”. Wpisany w film postulat „tolerancji” wobec homoseksualizmu zaciągnięty jest tu na służbę ideologicznego zadania wypierania winy za okupację terytoriów arabskich i zbrodni popełnianych na arabskiej ludności, na których opiera się izraelska prosperity. Wymazana odpowiedzialność za przemoc wobec Arabów redukuje tu ich cierpienie do zadania dramaturgicznego: bezpośrednio spowodują oni śmierć Loira, z której widz izraelski wyciąga taki pożytek, że – zamiast czuć się politycznie winny – może się wzruszyć złożonością emocjonalnej sytuacji „swoich”.</p>
<p>Jest jeszcze jeden poziom, na którym ten oficjalnie „obrazoburczy” film pełni funkcję ideologicznej autoafirmacji Izraela i wypierania jego winy. Umieszczenie akcji w urządzonym według „patriarchalnych” współrzędnych środowisku armii (która w Izraelu, co zresztą w filmie widać, nie jest wcale otoczeniem tak zmaskulinizowanym, jak w innych krajach) służy rozmyciu dość oczywistego faktu, że Izrael ma co prawda swoje hałaśliwe szeregi politycznie wpływowych grup ultrakonserwatywnej prawicy religijnej, suma sumarum pełnią tam one jednak funkcję raczej kulturowej dystrakcji i atrakcji, przede wszystkim generującej efektowne medialnie starcia o składniki nadbudowy, bo w rzeczywistości społeczeństwo to plasuje się w rzędzie najbardziej zsekularyzowanych i obyczajowo (w tym seksualnie) liberalnych na świecie. W tym kontekście specyficzne izraelskie „równouprawnienie” kobiet w armii oraz swoboda seksualna (kariera transseksualnej piosenkarki o pseudonimie Dana International nie jest w izraelskiej kulturze żadną transgresją, nawet „wewnętrzną transgresją” podtrzymującą status quo – ma ona charakter czystej afirmacji obyczajowego wyzwolenia stanowiącego składnik kulturowej samodefinicji Tel Awiwu) mogą również pełnić niejawną funkcję ideologiczną: „zobaczcie, jak nasza kultura szanuje wolność jednostki (każdy może spać z kim chce)! – a jak to wygląda u Arabów? kto tu jest więc dobry, a kto zły?” Pociąga to za sobą cały łańcuch ideologicznych konsekwencji, u których kresu okupacja i „polityka planowego zniszczenia” (mówiąc tytułem książki Michela Warschawskiego) jawią się jako uzasadnione mocą cywilizacyjnej, kulturalnej i etycznej przewagi nad dzikimi i fundamentalistami.</p>
<p><strong>Spacer po wodzie</strong></p>
<p>Samą pracę ideologicznego wypierania najlepiej jednak ujawnia drugi ze wspomnianych filmów Foxa, Walk on Water, do którego uwagi słoweńskiego lacanisty na temat Monachium Spielberga odnoszą się nawet jeszcze bardziej dosłownie, bo główny bohater, Eyal, pracuje tu w Mossadzie, a film zaczyna się sceną, w której z zimną krwią zabija on palestyńskiego tzw. terrorystę dosłownie na oczach jego dziecka i żony. Wątek palestyński powraca co jakiś czas w pierwszych partiach filmu. Będący pod upozorowanym na turystyczną opiekę szpiegowskim nadzorem bohatera młody niemiecki gej Axel (wnuk nazisty) ma romans – czy może raczej flirt – z młodym Palestyńczykiem. Temat ataków „terrorystycznych” ze strony Palestyńczyków powraca a to w telewizji, a to, gdy okazuje się, że z ich powodu jakaś droga jest zamknięta, itd. Im dalej w film, tym wątek palestyński ulega coraz wyraźniejszemu spychaniu, aż z czasem znika całkowicie.</p>
<p>Dokładnie tak, jak to Žižek opisał na przykładzie Monachium, bohater, jeden z „naszych” – który w inicjalnej sekwencji zabił Palestyńczyka bez zmrużenia oka – zaczyna przeżywać różne rozterki. Samobójstwo żony sprawia, że nie potrafi już zabijać i nie będzie w stanie wykonać polecenia zabicia starego nazisty. Przezwycięża swoją niechęć i lęk przed homoseksualizmem, by zaprzyjaźnić się z niemieckim gejem, a potem dzięki temu znaleźć kobietę i założyć z nią nową rodzinę – film kończy się takim happy endem, zgodnie z klasycznym ideologicznym mechanizmem hollywoodzkiego „produkowania” pary i rodziny[3]. Wątek konfrontacji agenta Mossadu z flirtem bogatego Niemca z biednym Palestyńczykiem mógłby być wykorzystany do zmuszenia (izraelskiego) widza do konfrontacji z niewygodną prawdą rzeczywistości społeczeństwa ufundowanego na eksploatacji podbitych ziem i ich poniewieranych mieszkańców. Palestyńczyk wykonuje (jedyną dostępną mu) prostą pracę usługową, a jego wujek, handlarz odzieżą, jest bezbronny wobec wybuchu agresji dobrze sytuowanego Izraelczyka – kilka takich motywów dobrze dramaturgicznie skondensowanych mogłoby być znakomitym punktem wyjścia uruchamiającym prawdziwą krytykę społeczną, „krytykę krytyczną”, jak powiedziałby klasyk. Foxowi udaje się jednak rozmyć to dokumentnie w logice sprowadzającej wszystko do niedogodności konfrontacji różnic międzykulturowych, z których najlepiej wyjść opierając się o zaklęcia „tolerancji wobec odmienności”. Eyal ostatecznie zdaje egzamin z tego przedmiotu, bo zaprzyjaźnia się z gejem-wnukiem nazisty, a z wnuczką nazisty się ożeni i będzie miał dziecko. Zanim do tego dojdzie, w filmie dosłownie wszyscy całkowicie zapomną o Palestyńczykach. Dążeniem filmu jest uzyskanie dokładnie tego samego po stronie widza.</p>
<p>Film jest symptomatyczny także ze względu na inne ideologiczne „przeniesienia”, które się w nim dokonują. Chodzi mianowicie o perwersję etyki ponowoczesnej wcieloną w figurę Nazisty jako negatywnego sacrum, „Zła Absolutnego”. Nazizm był oczywiście złem krańcowym, problemem naszej współczesnej kultury jest jednak ideologia jego metafizycznej, negatywnej sakralizacji, która ma poważne konsekwencje. Należy do nich ukrywanie i rozmywanie wiedzy o tym, czym nazizm był naprawdę (a więc ekstremalną – ale wynikającą logicznie z mechaniki systemu – formą kapitalizmu w warunkach kryzysu tak głębokiego, „że stawiającego pod znakiem zapytania samą reprodukcję prostą istniejącego kapitału” [4]), a także funkcja etycznego wytrychu, który pozwala egzorcyzmować „nadwyżkę znaczenia” kapitalistycznej formy uspołecznienia (a chodzi przecież o tę samą „nadwyżkę znaczenia” tej samej formy uspołecznienia, która się ujawnia także w rasistowskim zarządzaniu Palestyńczykami za pomocą nadzwyczajnych dekretów i przez „politykę planowego zniszczenia”, którego padają ofiarą) w na poły mitycznej figurze hitlerowca, zwykle oczyszczonej z odniesień do funkcji, jaką ideologia NSDAP pełniła dla wielkiego niemieckiego kapitału i klasy jego posiadaczy, a sprowadzonej do kulturowej cechy „braku tolerancji”, tyle tylko, że najdalej posuniętego. Toteż i wszelkie Zło Braku Tolerancji zostanie w finale przepędzone w akcie przywracającego ład symboliczny rytualnego kolektywnego (bo dokonanego we dwójkę) mordu na starym naziście. Żeby sprawa nabrała „mitopodobnej” gęstości, dobrze się rymującej ze strategią negatywnej sakralizacji Nazisty, ostateczny gest odebrania mu życia wykona jego wnuk.</p>
<p>Nazista jest tu (co nawet w pierwszej chwili zaskakuje) przedstawiony jako przedstawiciel wielkiej burżuazji, a jego przyjęcie urodzinowe znów mogłoby być zaczynem „krytycznej krytyki”, gdyby nie… No właśnie: gdyby nie to, że ów „moment antyburżuazyjny” wydaje się w filmie możliwy tylko dzięki temu, że zawężony jest wyłącznie do społeczeństwa niemieckiego. Problem klas posiadaczy wielkiego kapitału, które – kiedy tego wymaga reprodukcja poszerzona tegoż kapitału – gotowe są finansować i realizować politykę systematycznej eksterminacji, został po prostu przeniesiony na zewnątrz, na Obcego. Kiedy Fox opisuje społeczeństwo izraelskie, pomija tę kwestię całkowicie; społeczeństwo to wydaje się u niego nie składać w ogóle z klas społecznych. Ciekawe, dlaczego…</p>
<p>Film ujawnia jeszcze jeden problem – i po raz kolejny czyni to nieświadomie, nie problematyzując go w najmniejszym stopniu. Problem ów to ideologiczna fiksacja Izraela na imperatywie ścigania nazistów. Nie chcę przez to powiedzieć, że nie należy dążyć do ukarania winnych zbrodni przeciwko ludzkości, takich jak Holocaust niezależnie od tego, jak dawno zostały popełnione. O co mi chodzi? O to, że Eyal dostaje od swoich przełożonych kategoryczny i bezwarunkowy rozkaz zabicia starego Himmelmanna – zamiast próbować go aresztować i doprowadzić przed sąd. Jakby był wciąż śmiertelnie niebezpiecznym człowiekiem, który w każdej chwili może kontynuować swoje dzieło zniszczenia. Tymczasem jest on już jedną nogą (i palcami drugiej) w grobie, niezdolny zrobić kroku bez kroplówki i asysty. Trudno sobie właściwie wyobrazić, dlaczego nie dałoby się postawić go przed sądem. Przyglądając się temu z perspektywy krytycznej zaczynamy się zastanawiać, czy aby ta fiksacja nie służy wypieraniu innego ludobójstwa, jak najbardziej teraźniejszego, które odbywa się na raty tuż za oknem; czy aby nie służy ona kompulsywnemu dorabianiu Państwu Izrael transcendentnej dziejowej misji Sędziego Historii, dzięki której ono samo może unikać znalezienia się w stanie oskarżenia.</p>
<p><strong>Konformizacja kultury gejowskiej</strong></p>
<p>To, co się odbywa na ideologicznym poziomie filmów Foxa, jest dla mnie ważne jako objaw szerszego problemu konformizacji kultury gejowskiej i jej akcesu do ideologii dominujących. „Przeźroczysty” styl Foxa, niespecjalnie w sensie stosowanych środków formalnych odbiegający od zwykłego filmu telewizyjnego, nie rzucający widzowi wyzwania w zakresie kodów estetycznych, wydaje się być także tego znakiem. A przecież nie tak znowu dawno temu gejowski komponent w kulturze miał solidny potencjał subwersywny i często angażował się w kwestionowanie status quo, łącząc problemy opresji obyczajowej i postulaty seksualnej emancypacji w łańcuchy ekwiwalencji z innymi postulatami i ruchami równościowymi (pouczający jest w tej kwestii Milk Gusa Van Santa). Dziś wydaje się, że kultura ta została w ogromnej mierze przechwycona przez elity, klasy dominujące i „średnie”, że postawy konformistyczne wzięły w niej górę i zdominowały tendencje wywrotowe. Euroatlantycka kultura gejowska, gdyby próbować spojrzeć na nią en masse, niespecjalnie wydaje się dziś stać po stronie słabszego. Postulaty emancypacji ustąpiły miejsca czasem pokrętnej, ale jednak afirmacji status quo i moszczeniu gniazdka wśród uprzywilejowanych – przez tych gejów, którym się „udało”. Ich kultura zdaje się nadawać następnie ton całej kulturze gejowskiej, choć – tak jak w każdej innej grupie określonej wedle apriorycznego, „esencjonalnego” wyznacznika tożsamości – beneficjanci neoliberalnego status quo znajdują się w niej w mniejszości. Większość osób homoseksualnych, zwiedziona fantazmatem wspólnej gay identity, kupuje ten konformizm jako swoją kulturę, z którą się identyfikuje. Jednocześnie neoliberalne elity włączają tę kulturę do nowych strategii legitymizacji swego ekonomicznego uprzywilejowania, strategii opartych na afirmacji „różnorodności” i „kulturowego otwarcia” elit[5], ożenionych ze zmanipulowanym przez twórców myśli neoliberalnej pojęciem wolności[6].</p>
<p>Jest rzeczą zdumiewającą, że dokładnie tak samo zachowuje się polska kultura gejowska, choć polskie elity polityczne i ekonomiczne w tej jednej kwestii bynajmniej nie spieszą się naśladować Zachodu i trzymają się starej, sprawdzonej metody zarządzania za pomocą opresji i represji. Jak politycznie środowiska LGBT zdominowane są przez neoliberałów w rodzaju Krystiana Legierskiego, tak kulturze artystycznej tych społeczności ton nadają postmodernistyczni reakcjoniści pokroju Michała Witkowskiego (Lubiewo to jedna z najbardziej konserwatywnych, w tym homofobicznych, książek, jakie w życiu czytałem). Polska jest jednocześnie jednym z tych miejsc, w których najwyraźniej było (?) przecież widać, jaką cenę środowiska LGBT mogą być zmuszone płacić za manowce kulturowego mariażu z ideologiami tych, którzy mają w późnym kapitalizmie władzę: cenę łatwości, z jaką owe elity mogą w razie potrzeby właśnie na mniejszości seksualne przekierowywać gniew pokrzywdzonych, mobilizując ich wokół innych fantazmatów tożsamościowych, np. tych oferowanych przez prawicę religijną. Ci nieliczni geje, którym się „udało”, w razie czego zamkną się przed tym gniewem w strzeżonych osiedlach, ale reszta nie będzie miała tej opcji.</p>
<p>[1] Slavoj Žižek, W obronie przegranych spraw, przeł. Julian Kutyła, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2008, s. 19.</p>
<p>[2] W kategoriach ataku czy dekonstrukcji konserwatywnych składników żydowskiej kultury znacznie ciekawiej zapowiada się zaprezentowany w sekcji Certain Regard festiwalu w Cannes w 2009 r. film Einaym Phukot (Oczy szeroko otwarte) Haima Tabakmana.</p>
<p>[3] Zob. np. S. Žižek, op. cit., s. 61-70; Jakub Majmurek, „Filmowa produkcja pary”, Krytyka Polityczna nr 16/17, s. 144-156.</p>
<p>[4] Piotr Kendziorek, Antysemityzm a społeczeństwo mieszczańskie. W kręgu interpretacji neomarksistowskich, Wydawnictwo Trio, Warszawa 2004, s. 30.</p>
<p>[5] Zob. Walter Benn Michaels, „Wolność, braterstwo… różnorodność?”, Le Monde diplomatique edycja polska, luty 2009, s. 1, 14-15.</p>
<p>[6] Zob. Alain Bihr, Nowomowa neoliberalna, przeł. Agata Łukomska, Instytut Wydawniczy Książka i Prasa, Warszawa 2008; David Harvey, Neoliberalizm. Historia katastrofy, przeł. Jerzy Paweł Listwan, Instytut Wydawniczy Książka i Prasa, Warszawa 2008, s. 13-53.</p>
<p><strong>Jarosław Pietrzak</strong></p>
<p style="text-align: justify;">﻿</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kampania-palestyna.pl/index.php/2010/02/20/eytan-fox-i-tolerancja-jako-idelogia%e2%80%a6-okupacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

